czwartek, 30 października 2014

Podsumowanie roku :D

Mój rok dziergany zaczyna się pod koniec października ;D 
W październiku 2013 roku opętały mnie wzory, kolory, włóczki, druty...
Jestem nadal w ciągu i uważam, że dzień bez dziergania jest dniem straconym. Choć jeden? nie, dwa rządki dziennie muszę przerobić, muszę! to jest silniejsze ode mnie ;P
Przerobiłam na sztuki sporą ilość włóczek wszelakich, kilka robótek nabiera mocy urzędowej;) znaczy się czeka, na ponowny, nagły przypływ mojej miłości ;) A dzisiaj otrzymałam kolejne zamówienie na Creeper'a - tym razem ma być to maskotka do samochodu?!? Moje dzieci chyba jeszcze nie odkryły w sobie pokładów litości dla matki ;) Zrobię, choć nie najmocniej czuję się w szydełkowaniu :(

Wydziergane przez rok cały;)
1. Owijacz i mitenki dla mnie. 
2. Czapeczka i szaliczek dla Grzesia.
3. Szydełkowa sukienka (z dodatkami) dla Barbarelli.
4. Mufka, owijacz i mitenki (na zdjęciu bez wykończenia, obrobiłam je białą falbanką szydełkową), dla Ani... dla kochanego Aniutka, którego już z nami nie ma ;(((
 5. Biało czerwone ubranko dla Margolci.
6. Sweterek na specjalne zamówienie  z Creeper z Minecrafta dla Grzesia.
7. Cukierkowy owijacz z kapturem dla Paulinki. 
8. Dwie szydełkowe poszewki na poduszki dla Mateczki – zgodnie z naukami Ani z crochet.pl ;) 
9. Owijacz z kapturem w kolorze kawy i toffi dla Justynki.
10. Pudrowo brzoskwiniowy owijacz dla cioci Marylki.
11. Szafirowy(?) owijacz dla Joli.
12. Pineapple Delight Shawlette by Larisa Valeeva  – pierwsza moja chusta, wykonana pod czujnym okiem i wg ścisłych wskazówek Intensywnie Kreatywnej – dla Mamy Heni :)
13. Granatowy owijacz dla Mai.
14. Ażurowy owijacz z pomponami dla Agi.
15. Razemrobiony (z IK), sweter tuba… miał być, ale „końcept” się zmienił ;P oczywiście go skończyłam, ale jakoś zdjęcia całości nie zrobiłam ;)
16. Trzy szydełkowe poszewki na poduszki ;)
17. Echo Flower Shawl– oczywiście razemrobiona ;)
18. Żółta bluzeczka w drobne kwiatki… podczas dziergania tej bluzeczki odkryłam, że robienie przodu wzorem ażurowym, a tyłu pończoszniczym (metodą bezszwową), powoduje lekkie rozjechanie się wielkości bluzeczki ;)
19. „Fitolowe” kapciuszki – znalazłam takie śliczności u Antoniny i aż zaśliniłam się na ich widok ;D
20. Barbarella w moherowej, szydełkowej kreacji ;)
21. Pokrowiec na mp4 z Creeper z Minecrafta dla Grzesia.
22. Kapcie dla Grzesia.
23. Kamizelka szkolna dla Grzesia.
24. Chusta Haruni by Emily Ross.
25. Wiosenna torebka w kwiatki.
26. Wymarzona Semele.
27. Sweet Dream  (Boo Knits) wydziergana włóczką z problemami pamięciowymi ;)
28. Miętowy Citron by Hilary Smith Callis wg tłumaczenia Truskaweczki, dla Mateczki.
30. Niebieska bluzeczka z koralikami dla Justynki.
31. Jagodowa czapeczka (Berry Baby Hat by Michele Sabatier) i szaliczek dla Lidzi:)
32. Szary, ogromny (rodzinny) i bardzo ciepły enrelac na zimę 100-lecia;P 
Zaczęłam go robić przy pomocy IK ;)
33. Limonkowa Maluka by Tabea Schmidt dla Gosi.
34. Szare mitenki( Susie Rogers’ Reading Mitts) pasujące kolorem do entrelaca ;P
35. Ogromna chusta Moon Flower dla Pani Oli :D
36. Biało granatowa Nymphalidea by Melinda VerMeer - tłumaczenia Truskaweczki :)
37. Zielona, bambusowa chusta „Glam Shells” Maiden Brooklyn.
38. Cukierkowe, szydełkowe paputki ;D
39. Chusta JUNEBERRY TRIANGLE  by Jared Flood, dla Mateczki.
40. Razemtorbiszcze wg wskazówek Intensywnie Kreatywnej;)
41. Pokrowiec na komórkę z Creeper z Minecrafta dla Adasia.
42. Biało granatowe mitenki do Nymphalidea.
43. Szary sweterek z misiurką ;)



Robótki nad którymi jeszcze popracuję odrobinkę ;)

Raspberry Dream stole by Dagmara  w kolorze ciemnej zieleni...
Jedwabne bolerko wg wizji własnej ;) oczywiście z wykorzystaniem ogólnodostępnych wzorów ;)… nadal czeka na litość, choć raczej zakończy w postaci motka, bo wizja „letko mi się odwidziała” ;)
Czarny sweterek robiony od rękawa do rękawa w jednym kawałku ;) Natchnieniem jest sweter ze zdjęcia;) 
Kołowiec zaczęłam (bo wizja wykończenia pojawiła się w trakcie dziergania) wg wskazówek Doroty – ten posiadł ostatnio całą moją miłość ;)... 
... z maleńkim wyjątkiem, za który Suczę moje już mnie nie kocha ;) Jakby za mało było mi pasków? Oto jest pytanie ;) Paski nie paski sweterek Suczyniątko będzie miało :D  


Poszyłam też troszeczkę :)
Dla Barbarelki „fitolową” kreację:)
A dla synka na okoliczność przebierania się za międzywojennego warszawiaka - portki, za kolanko i na szeleczkach;)

P.S.
Robiąc porządki w folderach znalazłam zdjęcia kiedyś uszytych chusteczników :)

Spowiedzi dokonałam, więcej grzechów nie pamiętam ;) Ale skoro "grzeszenie" przynosi pożytek w postaci zadowolenia obdarowanych, a mnie ogrom radości... będę grzeszyła nadal, z uwielbieniem :D