poniedziałek, 24 listopada 2014

Szara przyszłość chaberka ;)

Sweterka nie będzie :(
To znaczy nie tak zupełnie go nie będzie ;)
Będzie, inny, w tych samych kolorach ;) 
"Taki sam, tylko, że inny";D
Od początku coś mi z realizacją pomysłu sweterkowego nie wychodzi :(
Najpierw z kolorem włóczki nie trafiłam, potem okazało się, że moje dziecko jest chyba jakieś niewymiarowe, bardziej do szczura podobne ;) 
No, taka chudzina z niego, że wzór z Dropsa na 7-8 lat będzie na niego dobry za rok(?) i to chyba, jak zacznę go już dzisiaj tuczyć;D
"Motywem przewodnim" miała być kamizelka, a spod niej miały "wystawać" rękawki i kaptur...
Leży toto teraz w szafie, ładnie złożone, zapakowane w torebeczkę foliową, żeby kolorów nie traciło ;) i nabiera mocy urzędowej.
Mam nadzieję, że o chaberkowym sweterku nie zapomnę ;) W najgorszym wypadku odkopię go, gdy będę szczęśliwą babką i ucieszę się, że już taki kawał roboty za mną ;D 
Póki co, mimo wściekłych kolorów, szaro widzę jego najbliższą przyszłość ;)

poniedziałek, 17 listopada 2014

Szkodnik;)

Szkodniki są na świecie!
Piękne i wdzięczne, ale nadal są to szkodniki;)
Notoryczne poczynanie szkód w postaci pożerania moich frotek wygląda tak:
Ja naprawdę rozumiem, że moja Szkodnica musi być najładniejsza i w związku z tym ja muszę być zawsze "rozkudłaczona", ale to, co z moimi frotkami wyczynia to/te suczę, to już jest lekka przesada;)
Potem leży bezwstydnie, do góry podwoziem 
lub "śfyństwem" i udaje z wdziękiem niewiniątko;D

Lawendowo z... odrobiną chabrowego ;D

Lawendowy to chyba mój ulubiony kolor;) Pewnie, że nie do wszystkiego pasuje i nie do każdego, ale lubienie to jedno, a noszenie czy używanie to drugie;) 
Co innego jest z zapachem lawendowym, ten absolutnie do mnie nie przemawia ;)
Nie rozumiem tylko, dlaczego, do tej pory, nie zrobiłam sobie niczego w tym kolorze? 
Jolusia - Pierworodna Siostra Małżonka Mojego Osobistego, była uprzejma zasugerować mi owe niedopatrzenie obdarowując torebką w lawendowym kolorze:)
Oczywiście sprawiła mi ogromną przyjemność, ale jednocześnie w mojej głowie narodziła się uporczywa myśl "O! Matko i córko Ty moja! Nie mam niczego, co pasowałoby do torebki!?!"
Cóż, zamówiłam włóczkę w dwóch rodzajach :) Baby red Heart kolor fiolet 8519 i Happy kolor 777 wrzos. Obydwie włóczki są przemiłe w dotyku. 
Rękoczyny (nr 45) wydziergałam na drutach nr 4,5:) 
Komin wykończyłam drutami, ale mitenki obrębiłam szydełkiem.  
Wizja rękoczynu pojawiła się sama ;)



Jeszcze dobrze nie skończyłam jednego rękoczynu, a na druty wskoczył następny, wcześniej nie zamierzony ;) Zamówiłam w SklepIK-u, w ilościach przemysłowych włóczkę w pięknym ciemnoniebieskim kolorze;) z myślą przewodnią, wydziergania sweterka dla Małżonka Osobistego;D... 
Zasugerowałam się kolorem na zdjęciu i nie sprawdziłam jego "prawdziwości" ;) efekt?
Dziecię nasze dostanie sweterek w pięknym chabrowym (i nie tylko, bo wizja się rozwija) kolorze, a Małżonek Osobisty będzie zmuszony poczekać jeszcze chwilkę, bo mimo całej swej miłości do mnie nie da się upchnąć w chaberek ;P

środa, 12 listopada 2014

Nowymi drutami dokonałam kolejnego rękoczynu ;)

Małżonek Mój Osobisty nabył mi drogą zakupu...
 Zestaw drutów metalowych do łączenia w 8 rozmiarach 3,5; 4; 4,5; 5; 5,5; 6; 7; 8 mm. W komplecie 4 żyłki o długości 60; 2 x 80; 100 cm, do tego 8 końcówek na żyłki i 4 klucze łączące oraz etui na druty i żyłki.... oj;D
Paszczydło kochane mu wycałowałam, ślicznie podziękowałam 
i "natentychmiast" przerzuciłam robótkę na nowiuśkie druciki :)
Pykam sobie teraz drucikami metalowymi, ale "amelinowe" (aluminiowe) troszkę wysłużone 
schowałam w kuferku :)
 Zaczęłam robić starymi drutami...
 Skończyłam nowymi :)
 A całość wygląda tak:
Dane techniczne rękoczynu nr 44:
Druty 5,5 mm.
Zużyłam prawie 4 motki Angory Gold Pullu, włóczki będącej mieszanką akrylu, wełny, moheru z dodatkiem cekinów. Nitka posiada krótki włosek. Kolor ecru ze złotymi cekinami.
Chusta ma wymiary: 240 x 120 cm po lekkim (z braku miejsca), zblokowaniu ;)
Border chusty musiałam lekko zmodyfikować, bo szkoda było mi pruć, a przestały zgadzać mi się oczka ;) 
Chusta jest mięciutka i cieplutka a dzięki cekinom (mimo tego, że są złote), mieni się mroźnie ;)
Zostałam też obdarowana kwiatkami i koszyczkiem na jeden(!) motek ;) 
Owocowy Raj został udekorowany bitą śmietanką, ale ze względu na "pyszność" został pożarty i na sesję zdjęciową się nie załapał ;)