poniedziałek, 23 lutego 2015

GTI II - czyli półGOLFa ;) - Rękoczyn nr 9/2015 (60)

31.o1.2o15
Próbka została uczciwie zrobiona z czerwonej włóczki, żebym mogła spokojnie policzyć oczka i rzędy;) obawiałam się, że na czarnej próbce niewiele zobaczę ;)
Pomiary modela zostały poczynione starannie, tabelka samolicząca ściągnięta i wydrukowana;) Wszelkie uwagi i instrukcje "do wiadomości" (nie mylić ze świadomością), przyjęłam;)
***
o1.o2.2o15
I tak przygotowana, z uwagi na powyższe... przeszłam na poniższe;) przystępując do realizacji...
misternego planu dziecięcia mojego  ;D

Reglan, wbrew moim obawom, robił się wyjątkowo łatwo.
Na zdjęciu z powodu koloru włóczki, niczego poza markerami, nie widać ;) no, prawie niczego ;)... widać biały tymczasowy łańcuszek i markery ;)
Robiłam tylko oczka prawe i lewe, wydawało by się łatwizna;)
I tu niespodzianka. 
Włóczka posiada(?), a właściwie, to nie posiada - skrętu ;) Każda niteczka, która zsunęła się z drutu była bardzo widoczna, więc nie raz musiałam wracać i ponownie przerabiać "uszkodzone" oczka;) 
Prosta robota, a jednak wymagała uwagi ;)
***
Za to, całkiem przy okazji ;D powstały markery:)
Doszłam do słusznego i jedynego wniosku (i tej wersji będę się trzymać) , że "kółeczkowe" markery są "płotkami", a potrzebne mi "rekiny", którymi będę mogła zaznaczać te "strategiczne" miejsca ;) 
Powstały więc z bardzo ważnego powodu ;D
Oczywiście nocne zdjęcia komórką, przy koszmarnym 
oświetleniu nie oddają ich intensywnych kolorów ;)
***

Trzeciego wieczoru reglanik był ukończony :) 
Jak dotąd, zużyłam trzy motki włóczki (razem 150 g). 
Zdjęcie jest prześwietlone, ale celowo zrobiłam je prawie w samo południe, 
przy oknie i w pełnym słońcu;) 
Dzięki temu widać cokolwiek w tej czerni ;)
***
Potem nastąpiła mała przerwa techniczna, taka kilkudniowa ;) z powodu konieczności wprowadzenia przed oczy koloru, jakiegokolwiek, byle nie czarnego ;)

Po przerwie "klasyk" osiągnął pożądaną długość ;)
i nadszedł czas na rękawy:)
***
 Pierwszy z rękawów ukończony:) 
Na zdjęciu widać delikatny rowek ciągnący się od ściągacza do szyi - ten rowek powstał z potrzeby wrobienia czerwonej, cienkiej linii - to same oczka lewe, choć niewidoczne, to okazały się bardzo przydatne;)
Ostatni rząd ściągacza przerobiłam na drutach 4,5 czerwoną włóczką, zamknęłam oczka szydełkiem i tą samą nitką poprowadziłam łańcuszek - rowkiem zrobionym z lewych oczek :D
 Identyczny rowek zrobiłam wzdłuż lewego(!) przodu. 
***
Czerwona linia miała być wzdłuż prawego przodu ;)
ale zbyt późno zauważyłam ten "karygodny" błąd ;)
Cienka, czerwona linia ciągnie się więc uprzejmie wzdłuż suwaka z lewej strony i jedyną możliwą i sensowną zmianą jej położenia jest...

... założenie sweterka na lewą stronę :D 
***
Inspiracją do powstania sweterka był ten Golf ;) 

 Projekt sweterka na rys. poglądowym znajduje się TU ;)
 Póki co dziecię moje ma półGOLFa;) bo na całego jeszcze nie uzbierał;)))

Moim zdaniem, ta nowocześniejsza wersja też jest niczego sobie ;) 
Ale mężczyźni mają inne spojrzenie... 
... Klasyk, phi też mi coś ;)
***
Nocne zdjęcia sweterka z lampą, lub bez nie prezentują się najlepiej ;) 
A "człowieki", mogące robić za manekina? 
Jedne "człowieki" już spały, a drugie, pasujące rozmiarowo, "poszedły" do swoich domów ;) 

***
TU, w tym miejscu wkleję zdjęcia na modelu, jak zrobię ;)

A oto moje człowieki-modele ;)))
Pchali się obydwaj do zdjęcia, aby obdarować mnie takim oto obrazem ;)

***

"Klasyk" wyszedł sporo mniejszy od Melanżyku dla Małżonka ;) a wydzierganie go zajęło mi (oczywiście po przeliczeniu), bite dwa tygodnie. Robiłam go dużo wolniej ze względu na chroniczny zanik skrętu w splotach włóczki ;)


Jak na razie włóczka "Cotton Light" Dropsa, nie należy do "moich ulubionych".


Dane techniczne Rękoczynu nr 9/2o15 (60)
Włóczka Drops z serii włóczek B:
Cotton Light, kolor czerwony (nr 32) na wykończenie.
Cotton Light, kolor czarny (nr 2o), zużyłam 12 i pół motka.
Druty nr 3,25 (ściągacze) i nr 4.

Zdjęcia całych GOLFÓW pochodzą z internetu:)



sobota, 21 lutego 2015

Poziom szczęścia ;)

Postanowiłam zajrzeć w sekretne miejsce i sprawdzić ile dóbr zgromadziłam;)
Okazało się, że... 
... kilka(?) moteczków zaledwie ;)
Do tego wzory, które w ilościach przemysłowych "mieszkają" w segregatorach, w formie papierowej ;) 
Jak się okazuje, taka forma przechowywania danych jest bezpieczniejsza ;) Zawsze mogą podpalić jakiś kolejny most, światłowody szlag trafi i stronę ze wzorami będzie można obejrzeć dopiero w 2017 roku, przy dobrych układach ;P

Czyli pełnia szczęścia ;)

Te szlachetne wełenki mają już wyznaczone "zadania" i przypisane wzory...
Bawełna, bambusik, akrylik...
 Moherki...
 Akryle i mieszanki...
... i to wszystko (na zdjęciach po jednym moteczku) zostanie przerobione ;)

To nie jest całe "dobro", bo nie uwzględniłam na zdjęciach motków, które dostałam "w spadku" od byłej dziewiarki, koleżanki z sanatorium, Cioci - Małżonka Mojego Osobistego - Marylki, która to koleżanka, za pośrednictwem Cioci, obdarzyła mnie włóczkami wszelakimi :) 
ufff :) 
ale namieszałam, aż sama pogubiłam się gdzie mam przecinki powstawiać ;)
Nie "obfociłam" również tych włóczek, które są aktualnie przerabiane :)

I jedyne, czego mi brak, to czas.
Pomysły wciąż nowe rodzą się w mojej głowie, a czas? 
Gdzie jest mój czas?;))) 
I dlaczego jest taki krótki? ;D

p.s.
W poniedziałek odbiorę, dwa zamówione moteczki, takie malutkie;) mają już przeznaczenie ;)
Będzie z nich piękny szal... ciii


poniedziałek, 16 lutego 2015

Etui na tablecik :)

Święty Walnięty o nas nie zapomniał ;)


Szarogęsi się wszędzie, choć nie napiszę niczego krytycznego, bo to miłe święto, to w tym roku zadbał również o to, by mi się za bardzo nie nudziło ;) 


Dostałam od  Mojego Osobistego Kochanego "Walniętego" tablecik, 
na tę okoliczność, ma się rozumieć ;) 
A że tablecik to delikatna rzecz jest i do tego niezbędna przy dzierganiu ;) 
to trzeba o niego zadbać w pierwszej kolejności;)
 Więc z ogromnej i natychmiastowej potrzeby, na poczekaniu,
 powstał rękoczyn nr 8/2015 (59) - sweterek tablet(k)owy ;) 


Wydziergałam go z resztek akrylu.
Miał być słodki, bo od "Walniętego", więc jest w kolorze toffi z dodatkiem czekolady;D
Sweterek powstał bez planu i teraz jak na niego patrzę, to zmieniłabym małe "conieco";)
Ale nic to, włóczkę na słodki sweterek (przecież muszę mieć jakieś etui na zmianę), już wybrałam ;) 


Kupiłam ją kiedyś z myślą o czymś;) Nie pamiętam ;) 
Mam po jednym moteczku, to trochę za mało na jakiś ambitny wzór, ale na etui wystarczy ;)
***
U mnie zamieszkała już wiosna :D 
Zakwitł skrzydłokwiat...


... i  kolejna orchidea :) 


Kwiaty budzą się do życia :)
Nawet moja kapryśna hoya wypuściła już sześć listków :)
Idzie wiosna?