piątek, 17 lipca 2015

Przerwa wakacyjna ;)))

Dopadło i mnie ;)
Jak wszyscy, to wszyscy, to znaczy, że ja też :D
Idę na urlop :)
Będę uprzejmie odpoczywać i oddawać się relaksacjom i pokusom wszelakim...
z drutami w łapiszczach też ;)
Ale najpierw pochwalę się, mogę, bo mam czym, choć to nie ja w tym paluchy maczałam ;D
Oto moja wakacyjna ozdoba ;)
A żeby nie było, że blog o dzierganiu, bez dziergania się został;)
to tłem dla ozdób moich wakacyjnych, jest Aeolian...
Bransoletkę i naszyjnik zrobiła B.
A kolczyki osobiście wykonał B.
Wychodzi na to, że będę obnosiła na sobie wszem i wobec biżuterię wykonaną przez B&B ;D

***
A jako dodatek, tym razem ciasto ;)
Na prośbę Małgosi z Nemolaczka podaję przepis na ciasto, jak najbardziej na czasie, bo z owocami ;) 
to ciasto ma jednak jedną,  koszmarną wadę... 
Zawsze! Wychodzi ;)))

PROSTE CIASTO Z OWOCAMI
Moje ciasto, jest z jabłkami, dla ozdoby posypałam je jagodami z okazji Jagodowych Imienin Babci Henrietty ;D

Składniki:
4 jaja
1,5 szklanki mąki
1,5 szklanki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
0,5 szklanki oleju
Szczypta soli
Aromat do ciasta (ja używam migdałowego)

1 kg owoców

Wszystkie składniki na ciasto wrzucamy razem do miski i mieszamy na jednolitą masę. Mikserem, drewnianą łyżką lub jakimkolwiek innym wynalazkiem techniki kulinarnej;) W ramach oszczędności rąk, tudzież energii elektrycznej, można skorzystać z męża ;D
Formę wykładamy papierem do pieczenia lub smarujemy masłem i obsypujemy bułeczką :) bez znaczenia, jak komu wygodniej ;)
Owoce umyte, obrane, wydrążone, pokrojone na cząstki (jabłka, gruszki, śliwki) lub gdy drobne w całości (maliny, jagody, borówki), "układamy" na dnie formy.
Ciastem zalewamy owoce, starając się je zalać choć trochę równomiernie ;)
Ciasto należy piec przykładnie w piecu i brytfannie, około trzech kwadransów w temperaturze ok 180°C ;D
Ja piekę na oko, bo "owoc owocu" nierówny i różnie się piecze ;) 
Patyczkami dźgam ciasto bez litości, sprawdzając proces pieczenia ;) 
Patyczek może być wilgotny (owocowo), ale nie może zostawać na nim ciasto :)
I jeszcze jedna cenna informacja, po skończeniu pieczenia wyjmujemy bez obaw formę z pieca... 
Ciasto nie opadnie ;)))

Moi chłopcy zawsze czekają na obiecany zakalec... 
Niestety znają go tylko z opowieści ;)

Placek zawsze znika w zastraszającym tempie, choć przeważnie piekę go z podwójnej porcji składników. 
Ciasto jest proste*, szybkie i łatwe w przygotowaniu :)))

Życzę smacznego i udanych wakacji :D


* w sprawie skomplikowanych i wymyślnych przepisów należy udać się w kierunku najbliższej Parafii lub do Małżonka Mojego Osobistego ;) Wczoraj na kolację zaserwował mi szarlotkę na gorąco z lodami i czekoladą :D...
to na początek wakacji... ;P



poniedziałek, 13 lipca 2015

Mleczne Krople...

Zrobiłam drugie Krople, w kolorze mlecznej bieli ;)
Wzór Dew Drops Shawl jest piękny i darmowy
do ściągnięcia z Ravelry
Dzierga się tą chustę bardzo przyjemnie i szybko :)
Robiłam drutami w dwóch, a właściwie trzech rozmiarach, bo do zamknięcia oczek użyłam drutów nr 6 ;) 
Schematy 1,2 i 3 robiłam drutami 3,5? 
Co ja miałam na myśli zaczynając dziergać chustę? 
Nie mam pojęcia ;) 
Wyjęłam "czwórki", ale dlaczego przykręciłam 3,5?
hmmm... ;)
Nic to ;)
Moheru raczej nie powinno się pruć, więc skoro zaczęłam gładką część chusty, to i dokończyłam mniejszymi drutami, a część ażurową zrobiłam "czwórkami" :D
Rezultat widać...
... gołym okiem ;P
Obie chusty, fioletowa i mleczna, na jednym krzaczku uwiecznione, choć popołudniowe światło nie służy robieniu zdjęć i fioletowa skrywa się w cieniu ;)
Prawie jak Anioł...
ale prawie robi wielką różnicę ;P
Obie chusty w wersji wiszącej :)
... w lekkim zbliżeniu ;)
 A jak się obie chusty zepnie na plecach spinaczem do bielizny, to nawet coś, na kształt poncza można uzyskać ;)))...
... tylko lepiej się wtedy nie opierać o ścianę, bo można nagłego wyprostu międzyłopatkowego doznać, lub co gorsza, wytrzeszczu niekontrolowanego ;P


***
Jako dodatek do dzisiejszego posta...

Kociopirzy Potargus Kanapowy trzymający paszczura na mlecznych Kroplach Rosy ;)
 i...
 "Bidolki" koktajlowe w wersji doniczkowej ;)
Wyrosły w podwójnej przepyszności ;) bo można je jeść prosto z krzaczka, a przede wszystkim, wyhodowane są osobistą ręką 
Kochanego Taty Małżonka Mojego Osobistego :D





Rękoczyn nr 27/2015 (78)
Dane techniczne:
Wzór: Dew Drops Shawl by Bex Hopkins
Włóczka: ELIAN ELEGANCE, kolor - mleczna biel - nr 208, 65% moher, 35% akryl, 50g/190m - zużyłam prawie trzy motki.
Druty nr: 3,5 i 4
Wymiary chust(y) po blokowaniu: 170 x 85 cm



poniedziałek, 6 lipca 2015

Tęczowa chusta...

Powstała na wyraźną prośbę Małżonka Mojego Osobistego, bo... 
bo jest kolorowa i radosna i prosta ;)
Tak to jest, jak się pożycza tablecik Małżonku Swemu ;)
Łazi taki po stronach dla niego całkiem nie przeznaczonych, ogląda, czasem coś poczyta, a potem mądrzy się i dyskutuje, a nawet próbuje wpłynąć na harmonogram robótkowy cichej i spokojnej dziewiareczki ;)
Wlazło "Toto" na stronę Intensywnie Kreatywnej i natentychmiast "zażądało" wprowadzenia w życie kolorów ;)

Nie było wyjścia, musiałam spełnić prośbę MMO ;) Nie pomogło w odwiedzeniu go od pomysłu nawet zasugerowanie, że taka chusta to może nie za bardzo poprawna politycznie się okazać ;)
W odpowiedzi usłyszałam, że będzie mi w niej ślicznie ;D
Nooo, wobec takiej argumentacji...
 Tęczową estonkę 8/1 miałam chyba już od roku, kupiłam ją w przypływie nagłej i niepohamowanej do niej miłości, po zrobieniu Semelki :)
Tyle tylko, że o ile zielono fioletowa włóczka była, jakby stworzona specjalnie do chusty dzierganej od brzegu do brzegu, o tyle tęczowa włóczka zupełnie mi nie pasowała do Semeli. Została się więc w pudełeczku i czekała na wzór przeznaczony tylko dla niej ;)
Na kontrastowe paseczki użyłam estonkę w naturalnym jasnym kolorze, też z poczynionych wcześniej zapasów ;) 
Chustę robiłam wg wskazówek IK-Agi, ale taka ilość samych prawych oczek mnie powaliła ;) a już całkiem wymiękłam, gdy zostało do zrobienia jasną włóczką 30 rzędów...
Zrobiłam sześć, a całość obrobiłam szydełkiem, górę półsłupkami, boki pięcioma oczkami łańcuszka i półsłupkiem co trzy oczka, pięcioma oczkami łańcuszka... Wyszła delikatna koroneczka :)

Małżonek Mój Osobisty Kontent ;D

Chusta wyszła olbrzymia 270 x 95 cm :D
Rozpięłam ją na dwóch karimatach i zabrakło mi miejsca, więc jej kształt pozostawia trochę do życzenia ;)
na szczęście to da się bardzo łatwo nadrobić przy kolejnym praniu ;P

***
Moja "dziewczyneczka" dumna i blada ;)
Na kanapie, to się nawet prezentuje ;)




Rękoczyn nr: 26/2015 (77)
Dane techniczne:
Wzór: wg. Intensywnie Kreatywnej w ramach Razemrobienia ;)
Włóczka: Estońska 8/1 w kolorach tęczy i naturalnym
Druty nr: 3,5
Wymiary chusty po blokowaniu: 270 x 95 cm