poniedziałek, 26 września 2016

Semele nr 2 :)

Tym razem zrobiłam ją z grubszej estonki - 8/2 :)
Obyło się bez problemów :) 
No, przynajmniej na początku, nie miałam żadnych ;) 
Dziergałam szal, jak to określił Małżon Mój Osobisty, "na luzie" ;)
Fakt, nauki pobrane przy pierwszej Semeli, zapadły mi w pamięć dość głęboko ;)
Nie obyło się jednak bez "paniki w oczach" ;)
Zabrakło mi włóczki na dwa ostatnie rzędy szala! 
Zamknęłam oczka szydełkiem, od końca, a ten kawalątek niteczki, który mi został, posłużył do zabezpieczenia "coby się uprzejmiaście nie popruło" ;)
Pomijając jednak, ten drobny, końcowy "incydent: ;) Semele dziergało mi się wyjątkowo lekko, relaksacyjne, bez presji, naporu, pośpiechu...
Sama przyjemność :D
Szal powędruje do niczego nie spodziewającej się niewiasty :)
został więc "obfocony" z każdej możliwej strony, ku pamięci ;)
Z przodu, z tyłu, z boków a nawet na "plaskacza" ;)
Z jarzębiną i pod jarzębiną ;)
Z panienką :)
 Zdjęcia z blokowania - "na plaskacza" :)
 I dla porównania :)
Semele nr 1 (fioletowo-zielona), z włóczki 8/1 i Semele nr 2 (w zieleniach), z włóczki 8/2 :)



 ***

Zdjęcie dnia ;)

 Zupełnie nie rozumiem, o co tyle hałasu?
Sprawdzałam tylko, czy aby na pewno ręczniki są już suche ;D
A że przysnęło mi się na nich... ;D




Rękoczyn nr: 33/2016 (132)
Dane techniczne:
Włóczka: Estońska Artystyczna Aade Long nr. 8/2, 100% wool, 100g/ok 400m, kolory zieleni :) Zużyłam caluśkie 222 gramy ;)
Druty: 4,5 mm.
Wymiary szala po lekkim zblokowaniu: 240 cm x 49 cm.





poniedziałek, 19 września 2016

M(i)ęski rękoczyn ;D

Tym razem zupełnie z innej beczki ;)
Jak w tytule, nie dziewiarsko, nie babsko, nie włóczkowo... ale nadal własnoręcznie i całkiem męsko :)
Choć początki były raczej własno/auto/kołowe ;)
Ale namieszałam ;)
Już tłumaczę ;)))
Początek zbiegł się i wziął z Babcinymi urodzinami, po których całkiem na chwilę straciłam okulary z oczu, zakładając je na głowę, celem popatrzenia w dal z jednoczesnym zastosowaniem ich jako opaskę do włosów ;) ot taki normalny sposób użytku "paczałek" ;)
Jak się okazało nie całkiem bezpieczny i rozsądny, że o jego kosztowności nie wspomnę ;)
Nikt nie wie jak, kiedy, gdzie i w którym momencie moje narzędzie oczne, znalazło się na ziemi ;) musi, że przyciąganie ziemskie się nasiliło ;) a Małżonek Mój Osobisty przypieczętował ów fakt całkiem słuszną (u)wagą samochodu ;)
Nabyłam sobie w mydlarni, jakieś tymczasowe szkiełka, ale po kilku godzinach w pracy z tym wytworem powiększającym na nosie, z korekcją niemającym nic wspólnego, bolała mnie głowa, a dzierganie było męczarnią. 

Dobrze, że  dziecko zamarzyło sobie mieć, koszulkę z pokemonem :)
Mówisz (tacie) i masz ;)
 
M(i)ęski rękoczyn ozdobny, pastelami rysowany na bawełnie w całej swej okazałości i na modelu/właścicielu;)



***


 Ot, taka sobie kompozycja ;)
Semele-Estonka-Tybetanka ;)



poniedziałek, 12 września 2016

Owijacz i Mittenki Boucle :)

Po tych wszystkich cieniznach poczułam nieodpartą potrzebę zrobienia czegoś ciepłego, puchatego i konkretnego w dotyku ;)
Trafiło się gdzieś po drodze kilka chłodnych dni, więc pomysł na robótkę sam się pojawił ;)
Włóczka marzyła mi się od dłuższego już czasu :)
Chłód był, włóczka i pomysł na nią też... cóż było robić? ;)
No to zrobiłam :D
Owijacz - oczywiście robiłam na okrągło i przegięłam z długością, można się nim owinąć trzy razy ;D
 Do owijacza dorobiłam kaptur - może się przyda ;)
A że włóczki zamówiłam jak dla pułku, 
to i na mittenki, robione podwójną nitką, wystarczyło :)

 Chyba się trochę poplątałam ;P
 Przy tym upale, to nawet wybaczalne ;) 
każdemu mogą się zwoje (te włóczkowe też), przegrzać ;)

***

Podsumowanie dnia ;)
Soś niefyraśnie wychlondam ;)))



Rękoczyn nr 32/2016 (131)
Dane techniczne:
Wzór: Z urojeń własnych ;D 
Włóczka: DROPS Alpaca Boucle, 80% alpaka, 15% wełna, 5% poliamid, 50g/140 m, kolor ecru
uni colour (0100) oraz mix brąz (0602).
Druty nr: 5




wtorek, 6 września 2016

Ślubny Szal Estoński dla Uli :)

Nie muszę pisać, że estońskie wzory to cuda, może nie natury, ale na pewno ludzkich rąk i umysłów ;)
Osobiście jestem nimi zauroczona, ale potrwałoby jeszcze trochę zanim skusiłabym się na wydzierganie jakiegoś szala ;)
Zupełnie inaczej ma się sprawa, gdy rodzi się potrzeba zaślubin ;)
A jak powszechnie wiadomo Panna Młoda musi i zawsze jest najpiękniejsza :)
Potrzeba powstała pewnie jakiś czas temu, ale ja o niej dowiedziałam się miesiąc wcześniej ;)
I właśnie tyle potrzebowałam na wykonanie ślubnego szala estońskiego w kolorze śmietankowym :)
Blokowanie szala :)
 Zabytkowa sesja "Estończyka" ;)
 "Estończyk" na Kamiennych Schodkach :)
 Kamienne Schodki bez retuszu i z retuszem ;)
Uliczki Starówki :)
Chwila odpoczynku na Gnojnej Górce :)
Szal w zbliżeniu i na barierce, do której zakochani przyczepiają kłódki :)
Wiatr w roli pierwszoplanowej ;P
Nie mogło tym razem zabraknąć Panienki ;)
Na zakończenie, radosna twórczość Małżona Mojego Osobistego :0)
 Z kwiatuszkami i z Pokemonem Piplupem ;D



***


Kropka nad...
Żeby nie było tak słodko ;)
Plażowy Potargus Kociopirek ;0D





Rękoczyn nr 31/2016 (130)
Dane techniczne:
Wzór: Crown Prince Square Shawl by Nancy Bush
Włóczka: MIDARA Haapsalu Shawl Yarn, 100% wełny, 1400m/100g, kolor (011/47) jasny mleczny.
Druty nr: 3,5
Wymiary szala po blokowaniu: 120 x 120 cm.