Rękoczyn nr 6/2020 (237) Synchronicity :0)

Wcale nie mam nastroju do pisania.
Pandemia.
Pracuję w "kulturze", nasz Dyrektor kulturalnie oddelegował pracowników do pracy zdalnej, więc siedzę w domu :o/
pewnie jak większość z Was.
Trochę sprzątam, trochę gotuję, czytam i słucham informacji, nie za dużo by nie oszaleć ;o)
być może odrobinę czasu poświęcę moim zapomnianym lalkom ;o)
ale przede wszystkim, by nie stracić kontaktu z rzeczywistością, słucham muzyki i dziergam ;o)

Wymyśliłam sobie też, że zaprojektuję chustę :o)
Może spróbuję chociaż trochę nadgonić zaległości blogowe? ;o)
Póki co, pochwalę się chustą, którą zrobiłam już jakiś czas temu :o)


Synchroniczne dzierganie z Malabrigo :o)
Sama przyjemność :o)
Włóczka jest niesamowicie miękka i przyjemna w dotyku, cudownie układa się na drutach :o) udziergi z niej wykonane, jeszcze przed praniem i blokowaniem wyglądają doskonale :o)
O właśnie.
Przed praniem.
Praniem, które w straszny sposób, bez skrupułów zniszczyło mój zachwyt wzorem chusty i włóczką ;o)
Śmiem twierdzić, że do mojej "klęski" przyczynił się motek o cudownym kolorze "greenish blue" ;o) który bez przesłuchania puścił farbę ;o) barwiąc jasną niteczkę ;o(
 to ten kolor widoczny w lewym dolnym rogu zdjęcia powyżej ;o)
 Zamiast ciepłej naturalnej jasnej barwy, mam coś w bliżej nieokreślonym kolorze ;o) dobrze, że chociaż kontrast się zachował ;o)
Została mi chusta z lekkim "niedosmakiem" kolorystycznym i synchronicznym błędem w centralnym miejscu ;o)
Z powodu ogólnoświatowego okresu pozostawania w domach, chustę z właściwym sobie wdziękiem zaprezentuje moja "Denatka" :o) pomijając fakt, że i tak prezentuje się lepiej ode mnie ;oP


Kilka zdjęć "na plaskacza" ;o)
  Z rozpostartymi skrzydłami ;o)
i w pozycji "embrionalnej" ;o) 
A nawet w zbliżeniu ;o)
bo muszę się pochwalić metkami z logo mojego bloga, które daaawno temu zaprojektował mi Małżon Mój Osobisty :o) a teraz mam metki i prócz wirtualnego, realnie mogę znakować swoje "rękoczyny" ;o)
Takie małe, a cieszy ;o)
Małżon Mój Osobisty metki zamówił mi tu (klik)

Pchłom dziękuję :o)
żeby nie to, że Małżon mi zamówił, napisałabym "sama se zrobiłam" ;o)


🎵🎶🎵🎶🎵
Muzycznie rzecz ujmując ;o)


🎵🎶🎵🎶🎵


Dane techniczne:
Wzór: "Synchronicity" by Cheryl Faust
Włóczka: Malabrigo Arroyo, 100% Superwash Merino Wool, 100 g/305 m, kolory: natural (063), wabi-sabi (252) i greenish blue (685).
Druty nr: 3,5; 4 i 4,5.
Wymiary chusty: 175 cm x 75 cm po blokowaniu.


Komentarze

  1. Gdybyś nie napisała, że coś zafarbowało, to bym się nie zorientowała. Ładnie jest i tak :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna jest! Super wzór, mozaika :)) Kolory, wykonanie - rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Eliszko :0)
      Pozdrawiam serdecznie :0)

      Usuń
  3. Piękna chusta! Ja nie zauważyłam żadnych zabarwień, ale wiem, że samemu się widzi wszelkie niedociągnięcia. Mam nadzieję, że jednak polubisz swoją pracę, bo jest fantastyczna:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam tą chustę :0) włóczka prócz tego, że puściła farbę ;0) nie straciła na swojej mizialności ;0)))
      Dziękuję i pozdrawiam cieplutko :0)

      Usuń
  4. Ja też nie zauważyłam tego farbowania, ale wiem jak kolorowa potrafi być woda z namaczania udziergów i że zdjęcia nie zawsze oddają rzeczywistość. Nie zauważyłam też błędu, dopóki nie zaznaczyłaś go kółeczkiem. Za to myślałam, że to ta chusta jest Twoim projektem, a okazało się, że nie. Zatem czekam pełna ciekawości co też wymyśliłaś.
    Pozdrawiam i trzymaj się zdrowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż, taka zdolna żeby wymyślić mozaikę, to ja nie jestem Reniu :0) mój projekt dopiero powstaje i jest ażurowy ;0)
      Błąd, na szczęście wyszedł mi "synchronicznie" ;0) dlatego nie zwróciłaś uwagi ;0)
      Dziękuję Reniu i cieplutko pozdrawiam :0*
      Trzymam się i Wy też bądźcie zdrowi :0)

      Usuń
  5. Chusta jest piękna a ten błąd, którego ja nie zauważyłam w ogóle nie jest widoczny. Właściwie to myślałam, że tak ma być:) Pomimo turbulencji z kolorem końcowy efekt jest zachwycający:)
    Ja też miałam takie przeprawy z farbowaniem i do prania zaczęłam dodawać chusteczki wyłapujące kolory. Od tego momentu kolory nie mieszają się ale nie wiem czy to ich zasługa czy włóczki tak mocno nie farbują. Spróbuj:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry pomysł z chusteczkami, muszę je sobie pędem nabyć, dziękuję za radę :0)
      Bardzo ładnie dziękuję i serdecznie pozdrawiam :0)

      Usuń
  6. Chustą świetna!

    Zawsze można zamówić kolejny komplet metek ;-) Na poprawę humoru zakupy idealne ;-) Pozdrawiamy ciepło:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Wy znowu swoje? Kusicielki z Was nie Pchły ;0))) pewnie, że "se" zamówię, przy okazji zapytałam o "takie" metki i wiem, że robią na zamówienie ;0)))
      Dziękuję i cieplutko Was pozdrawiam :0)))

      Usuń
  7. Chylę czoło po raz kolejny, bo wzór chusty jest powalający i wymagający ogromnej cierpliwości! Wcale nie zauważyłam że coś zafarbowało a i błędu - także nie! Metki świetne :)))
    Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrówka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Oleńko, jaka Ty dla mnie łagodna jesteś ;0)))
      Cieplutko pozdrawiam i również życzę Wam zdrówka :0)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kapcie sobie zrobiłam...

Śpiworek - prawie idealny ;)

Tuch Beatrice

“Secret Paths Shawl” po raz drugi ;o)

Krople Rosy...

Niebieski Kołowiec & Urodziny ;)

Moja wersja MIL PASOS jest słodka:)

Szydełkowa chusta dla Ireny :o)

Rudy, rudy, rudy... Liść Klonu ;D

Coś na zimę dla dziewczynek ;o)