Posty

Rękoczyn nr: 269 (19/2021) A'la Reading Mitts :0)

Obraz
 Całkiem niedawno dowiedziałam się, że moja koleżanka bardzo lubi uprawiać w ogródku warzywa, ale przecież jest już trochę zimno i na pewno marzną jej ręce podczas pracy ;0) Ona opowiadała mi, jak ogromną przyjemność sprawia jej robienie przetworów na zimę z własnoręcznie wychodowanych warzyw z taką pasją i radością, że gdybym tylko potrafiła, to chyba zaczęłabym jej zazdrościć :0)   I o ile gotowanie z pasją, jestem w stanie zrozumieć, a nawet zaakceptować ;0) o tyle całkiem nie pojmuję przyjemności "grzebania pazurami" w ziemi ;0) ale ja balkoniara jestem, znaczy się całkiem ograniczona w pojmowaniu natury ;0) Hihihi... Ale ja nie o tym chciałam ;0) Słuchałam mojej koleżanki i czułam, jak podstępnie do mojej świadomości wdziera się wizja mittenek, które pasowałyby i do tej ziemi i do lakieru na jej paznokciach ;0) Jak widać, każdy ma jakieś "kuku", ziemia, włóczki, ptaszki, lalki, motory...  Znam nawet takich czterech co to, do starych samochodów się ślinią ;0)  h

Rękodzieło nr: 4 (2/2021) Długi dzianinowy sweter :0)

Obraz
 Skończyłam ten sweter w sierpniu, ale jakoś nie po drodze mi było ze zrobieniem zdjęć i publikacją  ;0) Na początek czterolistna koniczynka na szczęście - one naprawdę istnieją, co już drugi rok z rzędu udowadnia mi Dziadek Kalmar ;0) Sweter jest bardzo gruby więc dziergałam go powolutku i tylko w chłodniejsze dni :0) a i tak robótki przyrastało w błyskawicznym tempie ;0) Chciałam mieć taki sam sweter, jaki nosiłam w odległej młodości, żeby nie napisać "w zeszłym stuleciu" ;0) co i tak byłoby prawdą najprawdziwszą ;0) Zupełnie jednak nie pamiętam w jaki sposób wydziergany był tamten sweterek, nie mam żadnych zdjęć z tamtego okresu, a moje wspomnienia o nim są bardzo mgliste, oparte chyba bardziej na sentymencie i uczuciach z nim związanych niż na rzeczywistości ;0)  Zaczęłam więc dziergać to moje wspomnienie, od góry, bez większych planów i założeń :0) Zdałam się raczej na to, że co wyjdzie, to będzie, byle sweter był gruby, ciepły i w zbliżonym kolorze ;0) Ze swetra zrobił

Rękoczyny nr: 267 i 268 (17 i 18/2021) Mittenki i etui na telefon :0)

Obraz
 Małe, a cieszy ;0) Hmm... Chyba się powtarzam ;0) Ale nie zmienia to faktu, że przerzuciłam się na kiecki ;0) z wiekiem to odkryłam ;0) wygodę, luz i swobodę poruszania się, że o wyglądzie nie wspomnę ;0) Taaa, do wszystkiego trzeba dorosnąć ;0) Niestety nie wszystkie sukienki i spódnice wyposażone są w kieszenie, a noszenie telefonu w ręku? Hmm..., aż tak zdesperowana nie jestem ;0)) Będzie więc, ten mój telefon wisiał sobie w ciepłym, wełnianym etui ;0) A drugie małe, co również cieszy, to mittenki :0)  O, te z kolei są niezbędne, jako dodatek do chust, które ostatnio zrobiłam :0) Jedna para, ale w czarnym kolorze, więc będzie pasowała do obu chust :0) i do Gail i do Aeoliana :0) Ot, takie małe, ale bardzo praktyczne dodatki :0) A ten cudny kubeczek na herbatę...  ... od Ptaszyny dostałam ;0)) Dane techniczne Wzór: Etui na komórkę :0) Włóczka: DROPS Nepal Uni Colour, grupa włóczek "C", 65% Wool i 35% Alpaca, 75m/50g, kolor czarny (8903). Druty nr: 4 Koraliki TOHO Round 60

Rękoczyn nr: 266 (16/2021) Kołowiec :0)

Obraz
 "Polazłam" do SklepIK-u :0) i szlag trafił moje niewypowiedziane na głos postanowienie ;0) Nie nie, wcale nie było noworoczne, było rozsądne i przemyślane, hmm...  A nawet powiedziałabym - praktyczne :0)  Ale b y ł o ;0) Czyli czas przeszły. A trzeba iść do przodu, rozwijać się...  lub motki, nitki, cokolwiek ;0) Skoro postanowienie już było, kołowiec (i to nie jeden), też już był ;0) na dokładkę jedno, małe niepowodzenie dziewiarskie też się zdarzyło  (zresztą nie mogło przekreślić mojego chcenia-mania kołowca) :0) to nie pozostało mi nic innego jak wziąć sprawy w swoje ręce i upleść sobie kolejne marzenie ;0) Nie żebym coś nowego wymyśliła, to raczej radosny powrót do przeszłości :0)  Powrót do starego, sprawdzonego wzoru na kołowiec :0) tylko lekko zmodyfikowanego pod wpływem nieopatrznych słów wypowiedzianych, całkiem niechcący na głos, przez Małżona Mojego Osobistego ;0)  "Przemyśliwał" coś na temat dżerseju, nazywając gładkie dzianiny "blachami", kt

Rękoczyn nr: 265 (15/2021) Gail :0)

Obraz
 Chusta, którą właśnie skończyłam była jedną z pierwszych, które wpadły mi w oko na początku mojej przygody z dziewiarstwem :0) Wydawało mi się wtedy, że wykonanie jej jest nieziemsko trudne ;0) a że bardzo mi się spodobała, to wzór sobie oczywiście ściągnęłam :0) i...  i zapomniałam o jej istnieniu na kilka lat ;0) zupełnie nie rozumiem, jak ja tak mogłam ;0) Czasem gdzieś ją widywałam, w różnych wykonaniach i wersjach kolorystycznych, zachwycałam się wzorem, obiecując samej sobie, że kiedyś ją zrobię ;0) Moja "Gail" jest czarna i ciepła, zrobiona z dość grubej włóczki :0) (tak dla kontrastu po zwiewnym, delikatnym i bardzo dekoracyjnym "Aeolianie") ;0) i również wyszła gigantyczna ;0) Wykończyłam chustę frędzlami :0)  A bo tak ;0)       🐩🐾🐩 Taka sesja jest strasznie wyczerpująca ;0) Chwilka odpoczynku jeszcze nikomu nie zaszkodziła ;0) Dane techniczne Wzór: " Gail " (aka Nightsongs) by Jane Araújo - niestety wzór nie jest już dostępny, ale zawsze możn