Posty

Rękodzieło nr: 3 (1/2021) Chusta "El Bąbelito" ;0)

Obraz
Dziergałam sobie spokojnie kolejny kołowiec, gdy nagle, ni z tego, ni z owego, nastały niczym nie zapowiedziane upały ;0)  Nie znoszę upałów, a właściwie źle je znoszę, więc nie znoszę ;0) ot, taka filozofia ;0)  A skoro sam upał jest wykańczający, to niby jak miałam kończyć rękawy kołowca z czystej, żywej artystycznej wełny estońskiej? No ni jak, pani Genowefo, nie idzie ;0) Kołowiec poczeka ;0) Z drugiej jednak strony, nie mogłam siedzieć i bezmyślnie "wgapiać się" w telewizor, nic nie robiąc ;0) Szybki przegląd dóbr wszelakich zaowocował kolorem i rodzącym się w głowie pomysłem ;0) Nabrałam więc na druty, pięć oczek :0)... A dalej, to już poszło samo ;0) Chusta jest tak prosta, że aż nudna w swojej powtarzalności ;0) Kolorowe pasy przedzielałam perłowo-szarymi, powtarzalnymi paskami, z dwoma rzędami lewych oczek dla urozmaicenia gładkiej powierzchni dzianiny ;0)    Chciałam tą powtarzalność w jakiś sposób zburzyć ;0) i chyba mi się udało ;0)  Oczywiście, jeżeli nie weźmie

Rękoczyn nr: 263 (13/2021) Carolina Shawl Outlander ;0)

Obraz
Cały czas się zastanawiam, czy ja już kiedyś robiłam coś "ósemkami"?  Ale chyba nie, bo zapamiętała bym błyskawiczny przyrost dzianinki ;0) Wrażenia są całkiem przyjemne ;0)  A dzierganie tej chusty przeniosło mnie w czasie ;0) co prawda nie do XVIII wieku, a do moich "nastych" lat życia, kiedy byłam posiadaczką ukochanego swetra w bliżej nieokreślonym kolorze, dzierganego z grubej włóczki, ściegiem francuskim ;0) Sweter miał kaptur, dwie naszywane, ogromne kieszenie i zapinał się na suwak :0) Poważnie rozważam powrót do przeszłości i odtworzenie sweterka ;0) Póki co, cieszę się z chusty dzierganej na wzór codziennego odzienia szkockich góralek z serialu "Outlander" ;0) Zdjęcie że strony: https://nowosci.co.uk A oto moja wersja chusty, jednej z wielu dzianin filmowych ;0) I oczywiście mittenki do kompletu ;0) Wzór na chustę można bez problemu znaleźć w internecie, ale mnie nie podobał się pomysł dziergania chusty, z tak grubej włóczki z narzutami tworzącym

Rękoczyn nr: 262 (12/2021) Coat "Tsukino" :0)

Obraz
Małe co nieco było, to teraz czas na coś większego ;0) Historia tego dzianinowego płaszcza zaczęła się 1 lipca 2020 roku ;0) równo rok temu ;0) Coat "Tsukino" to czysto urlopowy, leniwy i spokojny udzierg, który przerodził się w niekończącą się "opowieść" ;0)  Zawsze przyda się coś, co zajmie ręce i umysł na dłużej ;0) Nowe dziewiarskie przysłowie mówi:  "Nie ma tego złego, co by dobrem z drutów dziewiarki nie zeszło" ;0) Nastał taki dzień, piękny, bo majowy ;0) dzień, w którym wreszcie ukończyłam mój dzianinowy "płaszczyk" ;0) a pokazuję go dopiero dzisiaj ;0) Cóż, nabierał mocy urzędowej ;0) Kołowiec dziergałam dwoma nitkami :0) do Alize Angora Gold w kolorze ecru, której w ilości trzech motków, zostało mi po poprzednich dwóch sweterkach (tym) i (tym) ;0) dokupiłam NAKO Angora Luks Color w kolorze "Plaża" ;0)  Połączyłam obie niteczki i wyszło mi coś takiego ;0) Elementy koła robiłam zgodnie z opisem i schematem, musiałam tylko prze