poniedziałek, 27 października 2014

Ukończyłam szary sweterek:)

Zrobiony na szaro ;)
Miał być najprostszy, jaki tylko uda mi się zrobić, nie licząc warkoczy i kieszeni;) 
Zbliżenie kieszeni.
Ale Małżonek Mój Osobisty musiał wtrącić swoje dwa/trzy grosze ;)
Że niby przód, to jest "ok", ale z tyłu wygląda jak "blacha"?!? i coś trzeba z tym zrobić;)
Męski schemat ozdabiania dziewiarskich wyrobów wygląda tak:
A że włóczki zostało mi prawie półtora motka...
 Dodziergałam pateczkę i paseczek ;) i przyszyłam ja tą/tę pateczkę do sweterka na stałe 
a dla ozdoby doszyłam guziczki w ilości sztuk: dwa:)
Paseczek, a właściwie dwa paseczki zakończyłam dwoma dziureczkami;D 
Można sobie teraz, owe paseczki przypinać lub odpinać ;) wedle uznania ;)
Tył sweterka z patką:)
oraz z dopiętymi paseczkami :)

Na sweter zużyłam 6 i pół* motka, tureckiej wełenki YarnArt Merino Exclusive (100g/220m, 50%wełny, 50% acrylicu, kolor szary 774)*, przy pomocy drutów o grubości 5,5 mm, 
wydziergałam szaraczka wg wizji własnej ;)
Jak dotąd, jest to mój największy własnoręcznie wydziergany łaszek ;D 
Choć Małżonek Mój Osobisty twierdzi, że największą wydzierganą rzeczą jest szary entrelac ;)

* - oznacza przypływ sklerozy ;) Dane techniczne uzupełnię w najbliższym czasie ;P mam zapisane ;D 
Uzupełniłam wszystko, ale gwiazdki-przypominajki zostawię ;)

6 komentarzy:

  1. śliczny! pięknie wyszedł, szczególnie kaptur mnie urzekł <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Małżonek miał bardzo dobry pomysł:) Sweter jest świetny i bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję w imieniu własnym i... wbitego w dumę Małżonka ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny Sweterek, właściwie płaszczyk. Swietny na jesienne chłody. Pozdrawiam druciarsko!

    OdpowiedzUsuń