piątek, 4 stycznia 2019

Kapitulacja ;o)

Dawno, dawno temu...

Od niepamiętnych czasów...

Tam, gdzie z ledwością sięga już moja pamięć...
;o)

Jakkolwiek bym nie zaczęła, jest to całkowita kapitulacja ;o)
W zeszłym roku, a dokładniej zeszłej zimy zauważyłam u siebie bardzo niepokojący objaw ;o)
Zaczęłam marznąć :o( 
Dzięki Bogu, tylko poza pomieszczeniami, ale i tak był to dość niepokojący objaw ;o) 
 Nabyłam sobie cieplutką kurteczkę i nucąc pod nosem ulubioną piosenkę*, wmówiłam upartemu ciału, że teraz żadna zima nie jest nam straszna ;o)
Po czym nastała wiosna i "problem" sam się "rozwiązał" ;o)  
Nie na długo jednak ;o) bo zima we własnej osobie powróciła i znowu mnie "zmarzła" ;o(
Ale od czego są koleżanki dziewiarki?
Każda z nas czasem pokusi się o bardziej lub mniej szczegółowe wpisy na blogach :o) i opisując własne spostrzeżenia, niechcący udzieli pomocy innej dziewiarce, względem wyboru włóczki ;o) 
I bardzo, na tę okoliczność jestem Wam wdzięczna :oD
Ja! 
(tu: nastąpiło uderzenie w pięścią w pierś własną, dla podkreślenia ważności i powagi słów) ;o)
Jakem tyfus czapkowy, przypłacający każdorazowe założenie czapki na głowę, kosmicznym bólem głowy, oświadczam iż we wczoraj zrobionej własnoręcznie czapce, osobiście przyjechałam do pracy :o)
ufff ;o)

Czapka jest cieplutka, leciutka i "nieboląca"** :oD
Chyba wreszcie po, hm... tam, ten, tego... x latach ;o) znalazłam włóczkę i czapkę dla siebie :o)



*   - "To futerko jest lepsze, to futerko mieć wolę, w tym futerku nie straszny nawet wilk" ;o)
** - może coś do kompletu? ;o)



Rękoczyn nr: 1/2019 (204)
Dane techniczne:
Wzór: Czapka Copy.Cat C.C beanie by Emily Ingrid ;o)
Włóczka: PHILDAR Phil Nuage Legerete, 72% merino wool i 28% polyamide, 50 g/148 m, kolor Perle (112).
Druty nr: 4 na ściągacz i 5 na czapkę.