poniedziałek, 1 czerwca 2015

Zielona Lukrecja

Na początku było...
... kilka precelków włóczynki...
Nie muszę pisać o uzależnieniu od dziergania, bo to przecież się "samoprzezsię"  się rozumie ;)
Wygląd bluzeczki po przerobieniu jednego precelka :)
 Dwa precelki to cały korpusik w rozmiarze 38(?)
nieee w rozmiarze 36! ;) ale tego dopatrzyłam się dopiero podczas "archiwizowania" schematów ;P
 Plus listwa wykończenia dekoltu :)
Do tego momentu nie zanotowałam żadnego problemu, wszystko jak zwykle, łopatologicznie przez Asję rozpisane, nic tylko oddawać się z uwielbieniem dzierganiu :) I pewnie dalej też nic nie sprawiłoby mi problemu, gdyby nie małe "ale"...
No właśnie "ale" ;D 
Został mi caluśki jeden precelek włóczki. Wzór jest bardzo, bardzo kobiecy i widziałam oczami wyobraźni, że bluzeczka bardzo ładnie komponowałaby się z krótkim rękawkiem :) "ale" co ja zrobię z resztą włóczki? Szkoda mi spisać na straty taką "cudowność". 
Ech...
Klamka zapadła ;) 
Założenie było takie: na każdy z rękawów przeznaczę po 50 gram włóczki ;)
Przewinęłam włóczkę w dwa równiutkie moteczki i z nich robiłam rękawki, zastanawiając się po drodze na ile wystarczy włóczki ;)
Moje obawy, byłyby jak najbardziej zasadne, gdybym robiła bluzeczkę w większym rozmiarze ;)
W rozmiarze 36(?) na obydwa rękawki zużyłam niecałe 50 gram włóczki :)
Na zdjęciu widać ile zostało z jednego, z 50 gramowych moteczków :)
Taaa, już sprawdziłam, moja umiejętność przelicznia potrzebnej włóczki, zatrzymała się w rozwoju, gdzieś tak, pomiędzy epoką kamienia łupanego a epoką brązu ;)))

I jeszcze guziczki?!?!
O! matko i córko ty moja!
Jakie guziczki?
Kwiatuszki, kaczuszki, motylki, okrągłe, podłużne, szklane, zielone, kontrastowe...?

Guziczki dobrały się same ;) 
Wtargnęłam, uprzejmie zresztą, do mojej ulubionej pasmanterii (Ha-Ry), z ogromnym uśmiechem na paszczydle :)... a tam! jedna ze ścian, caluśka "udekorowana" tylko guziczkami wszelkiej maści :D uśmiech mi się trochę rozmazał, bo zdecydować się na TE właściwe wcale nie jest tak prosto, tym bardziej, że do tej pory nie musiałam tego robić ;) 
Nieskromnie dodam, "żem zadowolona z siem łokrutnie" ;) tzn... z wyboru jakiego dokonałam;)
A że niecierpliwa ze mnie duszyczka, to nie mogłam się doczekać końca robótki i korzystając z pięknej pogody, kazałam sobie "natentychmiast" robić zdjęcia, z "przytuleniem" do drzewa ;)
Nie, żebym jakaś nadzwyczaj ekologiczna była, nie, co to to, to nie ;) po prostu drugiego rękawka jeszcze nie miałam ;)
 Lukrecja prezentuje się jednak, lepiej ode mnie, ale...
... po trzech dniach zdjęć...
 ... korekcie czerwonych oczu, moim ciągłym paplaniu , że o braku cierpliwości Małżonka Mojego Osobistego do mojego ciągłego wiercenia, nie wspomnę :) to, czym dysponuję musi tym razem wystarczyć ;)

W sprawie cudu* proszę udać się do najbliższej Parafii ;)



... a na początku było tylko kilka precelków włóczki... włóczki, w której jestem zakochana po samiuśkie kokardki ;D


* Jakim "cudem" ja się wbiłam w rozmiar 36, trzymając się ścisło wskazówek Asji??? No! tego, to już najstarsi Indianie/Górale (niepotrzebne skreślić), nie wiedzą ;D... parafianie też ;)



Rękoczyn nr 23/2015 (74)
Dane techniczne:
Rozmiar: 36 ;)
Włóczka: Malabrigo Sock - kolor 809 solis, superwash merino wool, 440 yards
Druty nr: 3,5 i 3,25

20 komentarzy:

  1. Nigdy nie umiem wyliczyć ilości potrzebnej włóczki. NIGDY. Zawsze kupuje jakoś tak na wyrost. Widzisz jak Asja dba o to abyśmy czuły się pięknie.Rozmiar 36 no proszę proszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak włóczki zostaje, to jeszcze pół biedy, gorzej jak braknie, co niestety też mi się zdarza ;)
      Tak Asja to miła dziewczyna... i taka uczynna ;) Gdyby to 36 nie było z dzianiny, to mogłabym sobie Lukrecję, co najwyżej na wieszaku podziwiać ;D hihihi
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  2. oj Monika Monika :) Cudo wydziergałaś. Piękna włóczka. I super wyglądasz w sweterku :) Podoba mi się Twoja torebka. Mam fioła na punkcie torebek. Zdradź coś więcej na jej temat :)
    Pozdrowionka, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ładnie dziękuję :)
      Torbę znajdziesz tu: http://rudamaupacompl.blogspot.com/search/label/Torba Robiłam ją w ramach razemtorbienia z Intensywnie Kreatywną, oczywiście z małą modyfikacją ;)
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  3. Śliczna bluzeczka, wełenka przepiękna (już się w niej zakochałam!), a guziczki to w ogóle bajka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu :) ... a wiesz jak miło się dzierga z tej włóczki? mmm... to dopiero bajka ;)))

      Usuń
  4. Zarąbista Twoja Lukrecja.Kolorek i wełenka cuuuuuudo.Fajnie ją wydziergałaś zdolna kobieto.Torebka swietna.Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och... ;) Bardzo ładnie dziękuję :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Wspaniała bluzeczka, piękna włóczka, guziczki wybrane ze smakiem :)).

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podoba mi się Twoja wersja, kolor tej włoczki jest wprost nie do opisania, obie wyglądacie zjawiskowo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toż, to ja u Ciebie Wiolu, widziałam Lukrecję z krótkim rękawkiem... tą Lukrecję, co to razem z właścicielką zwala z nóg ;)))...
      Bardzo dziękuję :)
      Pozdrawiam D

      Usuń
  7. Piękne dzieło. Doskonale dobrana włóczka do projektu. Świetna sesja zdjęciowa.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :D
      Pozdrawiam serdecznie :D

      Usuń
  8. Jestem zachwycona Twoją Lukrecją. Zazdraszczam, bo moja daleko w kolejce czeka. Piękne kolorki i świetnie leży na Tobie. Trudno dobrać ilość włoczki, czasem braknie, a czasem zostanie. A jak już zostanie to trzeba znowu dokupić i atak wkoło kręcimy. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gabi :) I oczywiście czekam na Twoją Lukrecję :)
      Pozdrawiam serdecznie :D

      Usuń
  9. Piękna Pani w eleganckim sweterku;) A guziki ciekawe dobrałaś:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihihi ;) Dziękuję Basiu :D
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Dopiero dzisiaj odkryłam to cudo. Twoja Lukrecja jest zjawiskowa. Serdeczności:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mmmm balsam na moją duszę ;)))
      Bardzo dziękuję :) też ją uwielbiam ;)... Lukrecję mam na myśli ;)
      Pozdrawiam serdecznie :D

      Usuń