wtorek, 27 października 2015

Śnieżny Lis :)

Josia dla Taszki zamówiła kapturek z "uszamy" ;D
Znalazła zdjęcie "takiej ślicznej czapki" internecie i koniecznie taki, chciała dla małej siostrzyczki :)
Wzór "Failynn Fox Cowl" do kupienia na Raverly .
Zrobiłam, grubą włóczką, tak na próbę ;) bo ja nieobeznana w języki obce jestem ;) 
Gdy ja byłam(?) piękna i młoda, to w szkołach obowiązywał język "przyjaciół"... ale to było w zeszłym stuleciu ;P
Moi faceci nie mają czasu na tłumaczenia, wujek Google ma własną wizję na określenia dziewiarskie, a po takim tłumaczeniu człowiek sam zaczyna się zastanawiać: "skąd ja mieszkam?" ;) 
Zostało mi tylko zabrać się do roboty, na podstawie zdjęć, dedukcji, prób i błędów ;)
Z obawy przed szkodami poczynionymi podczas prucia w docelowej włóczce, wydziergałam wersję próbną kapturka z białego Gerlacha, a uszy i ciemniejszy pasek z jakichś resztek ;)
Guziki wygrzebałam ze starych zapasów ;)
Szczurek dzielnie pozował do zdjęć, mimo... a może właśnie dlatego, że był jeszcze zaspany? 
Jakiś niewyraźny jest ;D

 Oczywiście włóczka pozostawia wiele do życzenia i raczej miła w dotyku i dzierganiu, to ona nie jest (skrzypi jak wata), ale innej takiej grubej nie miałam :(
Opłacało się chwilkę pomęczyć ;) 
przynajmniej sprawdziłam, że wzór nie jest skomplikowany i z racji dziergania na grubych drutach ekspresowy w wykonaniu :)



***
Załącznik ;)

Obraz p.t. "... i spraw Boziu, żeby przynajmniej następnym razem zabrakło wody..."
Dolly w trakcie "prania" i po suszeniu ;)




Rękoczyn nr: 36/2015 (87)
Dane techniczne:
Wzór: Failynn Fox Cowlby Heidi May
Włóczka: Gerlach, 100% acryl, 120m/100g, kolory: biały (208) - zużyłam około 1,5 motka.
Druty: 8 mm.



12 komentarzy:

  1. Fajny kapturek! Zdjęcia Dolly jak zwykle bezcenne. A te komentarze... Kobieto, masz wyobraźnię i wdzięk językowy, super :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee... Dziękuję Renatko :)))
      Pozdrawiam serdecznie :D

      Usuń
  2. Moniko Twoje posty są powalające i bardzo lubię je czytać.Po pierwsze kapturek super.Jesteś artystką mimo braków językowych-obcych.
    Drugie Dolly księżniczka bidulka taka zestresowana tą pralnią i taka śliczna po suszeniu.Głaski dla piesiuni a dla Pańci pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu, to jakoś tak samo wychodzi ;) ale baaardzo się cieszę, że lubisz "mnie" czytać ;)
      Dziękuję i serdecznie pozdrawiam :)))

      Usuń
  3. Fajny pomysł dla maluchów i szybka robótka na jeden wieczór:) Sama robię czarną czapkę już.... piąty wieczór:))) Nie znoszę czarnego:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się spodobał pomysł na czapkę z "uszamy";)
      Ja się do czarnego wieczorami nie dotykam, cokolwiek to by nie było, "ciemność widzę, ciemność" ;))) nie, żebym po hibernacji była ;)
      Pozdrawiam Basiu :)

      Usuń
  4. Fajny kapturek, a model prawie jak zawodowiec, no a o Dolly, to już nawet nie wspomnę. Z niej to już rasowa modelka :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu, model się ucieszy ;) a Dolly pozowanie po rodzicach odziedziczyła ;)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  5. Świetny kapturek, i te uszy!
    A co do załącznika, to każdy kudłaty pies w wersji mokrej wygląda jak siedem nieszczęść; wiem co mówię (piszę), bo miałam kiedyś owczarka szkockiego (collie) Tylko zdjęć w wannie nikt nie miał serca mu robić :) Spojrzenie Dolly - bezcenne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agatko :)
      Dolly bardzo często jest "prana", zdjęć w kąpieli też ma sporo, ale sama sobie jest winna, bo jak się coś memła paszczurem, utyskując i wyrażając niezadowolenie, to człowieki uwieczniają takie zachwania swoich pupili :D
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. Kaptur jest rewelacyjny:) Pięknie wykonany. A to spojrzenie psich oczu - bezcenne:) Pozdrawiam serdecznie:)
    ps: w końcu udało mi się wpisać komentarz. Od wczoraj próbowałam i nie mogłam, coś mi nie działało. Nie wiem czy to mój komputer czy blogger. No nic, na razie działa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo i również pozdrawiamy :D

      Czytałam ostatnio na blogu, chyba u Małgosi, że ma problemy z bloggerem :( możliwe, że mają jakieś problemy techniczne ;)

      Usuń