wtorek, 26 stycznia 2016

Żabardzo się przejmuję ;D

To jest straszne ;) jak dla siebie coś robię i nie "żabardzo" mi wychodzi, to po prostu pruję i zaczynam od nowa ;)
Jak tylko ktoś mnie poprosi, o wydzierganie czegoś "na wynos",
 zaczyna się horror ;D
Horror i miliony pytań i wątpliwości!
Aaaaa!
I tym razem też tak było ;) 
Strach mnie ogarnął paraliżujący na dźwięk słowa "oczy"!?! ;D
 Zrobiłam je na samym końcu, ot tak, dla sprawdzenia, czy wyjdą ;)
"Wyjszły" ;D
Doszyłam je do całości i odetchnęłam z ulgą :)
Oczy są we właściwym miejscu ;)
Żosia nawet Żabardzo nie protestowała i Żgodziła się poŻować do Żdjęć ;D
Żabi kapturek wywoływał u wszystkich radość ;)
Jest równie zabawny na roześmianej modelce, jak i w wersji "na plaskacza"  ;P
Elmo z ulicy Sezamkowej w zielonej wersji? ;)
Jeszcze sznureczek do wiązania w lekkim zbliżeniu ;)
Uparłam się i zrobiłam go z trzech oczek i-cordem :) a zamiast guzików przyszyłam kwiatuszki :)
Z pewnego źródła wiem, że właścicielka kapturka jest zadowolona ;)

***
Zdjęcia Dolly nie będzie, bo sucza "cierpi" na permanentny niewygląd i śmierdzi jak stara onuca garnizonowa, tylko z "letka" używana ;)
A wszystkiemu winna aura ;)
Najbliższa kąpiel przewidziana jest dopiero na sobotę ;D





Rękoczyn nr 2/2016 (101)
Dane techniczne:
Wzór: wg wzoru  Failynn Fox Cowlby Heidi May z potrzebnymi modyfikacjami ;P
Włóczka na kaptur: YarnArt Happy, 100% micro poliester, 100g/175m, kolor zielony (779) - zużyłam dwa motki oraz trochę białej Happy na kontrastowy pas. 
Włóczka na sznurek: Tena - Madame Tricotte Paris, 50% bawełna egipska i 50% poliester, kolor zielony (0390).
Druty nr: 10
Druty skarpetkowe nr: 3 na sznureczek.




26 komentarzy:

  1. Bardziej lubię Kermita z Ulicy Sezamkowej i ten kapturek mi go przypomina:)Ciekawa włóczka - jak się z niej robiło? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, Kermit był Mapetach ;)Ja też lubiłam tego żabulca :D
      Grubymi drutami to robi się... szybko ;D
      A poważnie. Włóczka nie jest elastyczna, ale w gotowym wyrobie jest cudownej miękkości ;) Fajnie się z niej robi :)

      Usuń
    2. O cholera bajki pomyliłam ale numer:)))

      Usuń
    3. Nie pomyliłaś, tylko połączyłaś w całość ;D

      Usuń
  2. Cudowny żabi kapturek :-) Fantastycznie wygląda na modelce :-)
    Świetny miałaś pomysł na włóczkę i te cudne oczyska.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu :)
      Modelka się ucieszy ;)
      Wzór kaptura miałam sprawdzony, ale włóczka i te oczy! to eksperyment ;)
      Pozdrawiam Kasiu :D

      Usuń
  3. Prawdziwa żabka, a oczy mistrzostwo świata:-). Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ładnie dziękuję i również serdecznie pozdrawiam :D

      Usuń
  4. Żaboński kapturek jest odjazdowy:) Trudno żeby psia panna ładnie pachniała jak codziennie włosami po błocie szura;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ashki :D
      Teraz jest gorzej niż na jesieni, to normalnie jakaś "kotastrofa" z wyglądem białej od spodu psiny ;)

      Usuń
  5. Ale świetny żabi kapturek! Wyszedł Ci Moniko rewelacyjnie! Pięknie prezentuje się na modelce. szkoda, że Dolly nie pozowała, przecież przez komputer zapachu nie czuć ;)))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu :)
      Zapachu nie czuć, ale widać kociopirza tapirowanego ;D

      Usuń
  6. Kaptur jest rewelacyjny, a na modelce bardzo ładnie się prezentuje :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna ta żabusia! Bardzo dziewczęca. Pewnie przez te kwiatki. A rodzaj włóczki dobrałaś bardzo przemyślanie! :)
    Pozdrowionka, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marto :) Zapewniam Cię, że rodzaju włóczki nie przemyślałam, jedyne nad czym się zastanawiałam, to to, który zielony jest najbardziej żabi ;D
      Pozdrawiam cieplutko :D

      Usuń