wtorek, 6 grudnia 2016

Kompletnie oszalałam ;)

Ja naprawdę jestem w stanie wszystko zrozumieć, a przynajmniej do tej pory tak mi się wydawało ;D ale żeby przy okazji zauroczenia kolorami włóczki zrobić sobie coś, czego nigdy w życiu się nie użyje? 
To już chyba lekka przesada ;)  Zrobiłam sobie czapkę !?!?
Mało, że zrobiłam, to jeszcze wciągnęłam ją na własny czerep, do zdjęć oraz by zaprezentować ją światu ;)
Myślę, że jednak coś jest "nietak" ze mną ;) 
a może to wpływ leków... 
albo...
"mam coś od łokcia" - to 
akurat określenie mojej Teściowej Ukochanej - najbardziej trafne ;)... 
bo na "normalne" zachowane statecznej kobiety, to mi to nie wygląda ;)

Dzisiaj krótko, ale dosadnie ;)
Brak czasu u mnie nastał, choć do świąt jeszcze trochę go zostało ;D

***


A z braku czasu...
Kolejne zdjęcie z serii: 
"Lans Laluni na kanapie" ;P





Rękoczyn nr: 38/2016 (137)
Dane techniczne:
Wzór: Czapka Poppy
Włóczka: ALIZE Angora Real 40 Batik Design, 60% Akrilik, 40% Wool, 100g/480m, kolor zółto-pomarańczowo-czerwono-fioletowo-zielony (4895).
Druty nr: 4 i 3,25
Szydełko nr 3 - na kwiatek ;P



26 komentarzy:

  1. No i super, bo jak można dopuścić do stanu, że dziewiarka czapki nie ma... ;-) bardzo Ci w niej do twarzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu:) czapka już trafiła do szafy, ale zawsze mogę powiedzieć że ją mam;)))
      Pozdrawiam serdecznie:D

      Usuń
  2. też ta czapkę robiłam, :) no i chodzi o to ze w czapce? czy o to że w tej czapce? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle w czapce! nie (z)noszę czapek:) ale nie znaczy to, że nie podobają mi się;) Nie robię ich dla siebie, bo to marnotrawstwo;)))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Czapka wygląda super i Tobie w niej bardzo ładnie. A że nie lubisz czapek to nie szkodzi. Przecież może się kiedyś zdarzyć, że nagle, zupełnie nieoczekiwanie, polubisz i wtedy już będziesz przygotowana - czapkę z szafy i na głowę. Ja też czapek nie znoszę u siebie i nie noszę ale czasami, jak widzę u innych fajne czapy, to tak trochę bym założyła jakąś fajną .... może kiedyś się skuszę;) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aga :)
      Mnie też się czapki podobają, ale nie na mnie ;)
      A tak na poważnie, to każdorazowo przypłacam noszenie czapki koszmarnym bólem głowy :( stąd moja niechęć do ich noszenia :) ale niech leży, bo może masz rację i nigdy nic nie wiadomo ;P
      Pozdrawiam serdecznie :D

      Usuń
  4. Monika ,ale w czapce fajnie wyglądasz:) kolory bardzo energetyczne (ja też nie lubię czapek czasem je zakładam jak nie mam kaptura:) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Nino :) wybrałam te najlepsze z najlepszych zdjęć, że by je pokazać i sama się nie wystraszyć ;D hihihi...
      Pozdrawiam serdecznie :D

      Usuń
  5. Wyglądasz świetnie w tym komplecie a na czapkę przyszła pora:) Zima idzie a dzięki niej nie będziesz chorować:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu:) poczekam, może dojrzeję do noszenia czapki w zdrowiu;)))
      Pozdrawiam:)))

      Usuń
  6. Jak odkrywałam cały świat współczesnych wzorów i kolorowych włóczek to też popełniłam parę udziergów, które wydziergałam dlatego że były ładne, miały ciekawą technikę albo kolory były cudne... Nigdy ich potem nie założyłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja nie chcę przestawać odkrywać;) nie żebym miała zamiar robić same czapki dla siebie;) ale "zabrzmiało" jakbyś chciała napisać "za moich czasów";))) hihihi
      Pozdrawiam:D

      Usuń
  7. Czapa fajna :) Mi też zdarza się coś wydziergać tylko dla samej przyjemności dziergania ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rzeczy samej;) przyjemność była ogromna;)
      Dziękuję Aniu i pozdrawiam:)))

      Usuń
  8. Nie oszalałaś Moniko, bo czapka fajniutka. Już dawno ten fason wpadł mi w oko, jest bardzo kobiecy. Czapka jest świetna i cudownie kolorowa. Pozdrawiam Cię serdecznie :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czapka jest bardzo miła i wdzięczna w dziergania... A może to "wina" włóczki, z której ją robiłam?;) W każdym razie polecam jej wykonanie:)))
      Dziękuję Małgosiu i serdecznie pozdrawiam:)))

      Usuń
  9. O kurczę jakie kolory !! No to się nazywa styl ! Uwielbiam takie kolorki , ślicnie Kochana :) A Lalunia jak zwykle obłędna ! Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Szymko i serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Poppy - boski wzór. Robiłam go dwa lata temu, czapę nosiłam non-stop, aż wsiąkła. Jak nie nosiłam czapek, tak tę nosiłam cały czas, ale nie wiem, co się z nią stało. Ludzie mnie zaczepiali, pytali o wzór... a sama czapa zniknęła :(
    Tak więc Twoją podziwiam. A kwiatek? Takiego jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz ponownie zrobić sobie Poppy:) moja nabiera mocy w szafie;)
      Kwiatek znalazłam na Pintereście, a jego środek to kulka shamballa:)
      Dziękuję i pozdrawiam serdecznie:)))

      Usuń
  11. Powiem tylko, że przesadzasz:) Ja w czapkach wyglądam delikatnie mówiąc źle, ale marznąć nie lubię, więc noszę. A Ty wyglądasz SUPER!! NIE CHOWAJ JEJ W SZAFIE!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa:)
      Czapka nabiera mocy;) a ja mam kaptury w razie mrozu:)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  12. No chyba magiczna ta czapka po prostu i tyle:) Bardzo mi się podoba.

    PS. Lans niezwykle udany, a to za pewne przez te kiteczki i słodziutkie spojrzenie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Ona zawsze jest taka "słodka";)...

      Usuń