poniedziałek, 19 czerwca 2017

Forest Mystery...


... chusta, która z natury powinna być w jedynym, słusznym, jakby specjalnie w tym celu stworzonym kolorze - zieleni! ;o)
 Zakochałam się w niej, tej chuście, znaczy się ;o) "naśmierdź" ;o)
To była miłość od pierwszego wejrzenia ;o)
Z tą zielenią to ja chyba przedobrzyłam, 
trzeba mi było niteczki mniej melanżowej, 
ale we włóczce Malabrigo, koloru Ivy 
"widziałam" cały zaczarowany las Amanity ;o)
Jeżeli brać pod uwagę możliwość ukrycia się w lesie pod tą chustą,
to mój wybór włóczki jest trafiony ;o) 
gorzej jednak z uwidocznieniem wzoru, bo... 
też się ukrywa ;o)
Właściwie to nawet trochę mi żal, że już skończyłam dziergać chustę, bo robiło mi się ją wyjątkowo sympatycznie :o) 
 Nie robiłam ścisło :o)
I nie wiem, czy to wzór, czy właściwości włóczki to spowodowały, ale robótka była raczej zwarta, gruba i trochę sztywna ;o) 

Zużyłam caluśkie cztery zamówione motki z jednego farbowania (ok. 840m) :o)
I zabrakło mi włóczki na ostatnie 20 rzędów wzoru :( musiałam skończyć wcześniej, a i tak przy wykończeniu robótki "oszukiwałam" na ilości oczek, aby wystarczyło mi nitki ;o)
Chusta nie wyszła mi imponujących rozmiarów i nawet nie bardzo mnie to zdziwiło ;o) pomyślałam, że najwyżej będę miała "przerośniętą apaszkę" ;o)
Jednak podczas blokowania włóczka, bardzo mnie zaskoczyła ;o) i o ile przy chuście można poczytać to jako zaletę, o tyle, przy sweterku dostałabym zawału ;o)
Podczas prania włóczka niesamowicie się rozciągnęła i zmiękła ;o)
miałam uczucie, że "rozłazi" mi się w dłoniach ;o)
Nie blokowałam jej do granic rozciągalności, bo po prostu zabrakło mi miejsca ;o)
Chusta jest milusia, lejąca i ciężka, ale też cieplutka :o)
Przewiduję, iż w tym sezonie wakacyjnym będziemy raczej nierozłączne ;o)...



... i razem z Dolly stworzymy całkiem zgrane trio ;o)
Tym bardziej, że sunia miała swój udział w jej powstawaniu ;o)




Rękoczyn nr 19/2017 (158)
Dane techniczne:
Wzór: Forest Mystery by "Amanita" Agata Mackiewicz
Włóczka: Malabrigo Rios, Pure Merino Superwash, 210y/100g, kolor Ivy (138) farbowanie nr: 250415 :o)
Druty nr: 4,5 i 4.
Wymiary chusty: 200 x 98 cm
Czas realizacji: 25.05-12.06.2017 (14 dni rzeczywistej pracy) ;o)


* * *

"Poradnik" zwariowanej dziewiarki ;o)
Z braku, cierpliwości, przewijarki oraz dodatkowych rąk, męskich, żeńskich lub nijakich ;o) w celu przewinięcia włóczki, należy posłużyć się tym, co się ma ;o)
Mogą być dwa własne przyczłapy dolne ;oD

14 komentarzy:

  1. Chusta wyszła imponująca i wzór piękny i kolor też (mój)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Nino i serdecznie pozdrawiam :)))

      Usuń
  2. Cudne zieloności, uwielbiam zielony w każdym wydaniu. Chusta wyszła wspaniale. Pozdrawiam serdecznie :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu i pozdrawiam serdecznie:)))

      Usuń
  3. Też mi ten wzór wpadł w oko, chusta piękna, ale chyba jednolity kolor bardziej by uwidocznił te dębowe listki. Mam za krótkie stopy ale pomysł super :))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że wzór byłby bardziej widoczny :) ale mnie już całkiem to nie przeszkadza ;)
      Mój rozmiar stopy (36,5), też raczej jest mało imponujący;)))
      Dziękuję i pozdrawiam :)))

      Usuń
  4. Dobrze , że włóczka rozciągnęła się przy blokowaniu !Dobrze też , że to nie był sweter .... a kolorek bardzo wdzięczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku chusty, to nawet bardzo dobrze ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Śliczna chusta, kolorek bardzo mój, wzór też bardzo mi się podoba. Chuście rozciągnięcie się się przysłużyło, a gdyby z tego sweterek wydziergać to można dzieciny rozmiar robić i będzie pasowało po moczeniu bo urośnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      Były kiedyś modne takie sweterki, które po praniu zmniejszały się do dziecięcej rozmiarówki ;)))
      Pozdrawiam:)))

      Usuń
  6. Chusta jest śliczna i już dawno jest na mojej liście rzeczy do zrobienia:) A stopy do przewijania nóg? Ciekawe rozwiązanie tylko czy palce Ci nie przeszkadzały?:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zwlekaj Basiu, dziergaj :)
      Przecież nie "rozcapierzyłam" palcy ;)))
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Ta chusta mi się z elfami kojarzy i fajnie, że się rozeszła, ale też nie za bardzo. Kolor dobrałaś fantastyczny do wzoru. Czuję, że Dolly też by się chętnie zawinęła w mięciutkie sploty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :o)
      O tak ;o) ale może nie zawinęła, co umościła na środku chusty ;o)
      Pozdrawiam serdecznie :o)

      Usuń