Kapitulacja ;o)

Dawno, dawno temu...

Od niepamiętnych czasów...

Tam, gdzie z ledwością sięga już moja pamięć...
;o)

Jakkolwiek bym nie zaczęła, jest to całkowita kapitulacja ;o)
W zeszłym roku, a dokładniej zeszłej zimy zauważyłam u siebie bardzo niepokojący objaw ;o)
Zaczęłam marznąć :o( 
Dzięki Bogu, tylko poza pomieszczeniami, ale i tak był to dość niepokojący objaw ;o) 
 Nabyłam sobie cieplutką kurteczkę i nucąc pod nosem ulubioną piosenkę*, wmówiłam upartemu ciału, że teraz żadna zima nie jest nam straszna ;o)
Po czym nastała wiosna i "problem" sam się "rozwiązał" ;o)  
Nie na długo jednak ;o) bo zima we własnej osobie powróciła i znowu mnie "zmarzła" ;o(
Ale od czego są koleżanki dziewiarki?
Każda z nas czasem pokusi się o bardziej lub mniej szczegółowe wpisy na blogach :o) i opisując własne spostrzeżenia, niechcący udzieli pomocy innej dziewiarce, względem wyboru włóczki ;o) 
I bardzo, na tę okoliczność jestem Wam wdzięczna :oD
Ja! 
(tu: nastąpiło uderzenie w pięścią w pierś własną, dla podkreślenia ważności i powagi słów) ;o)
Jakem tyfus czapkowy, przypłacający każdorazowe założenie czapki na głowę, kosmicznym bólem głowy, oświadczam iż we wczoraj zrobionej własnoręcznie czapce, osobiście przyjechałam do pracy :o)
ufff ;o)

Czapka jest cieplutka, leciutka i "nieboląca"** :oD
Chyba wreszcie po, hm... tam, ten, tego... x latach ;o) znalazłam włóczkę i czapkę dla siebie :o)



*   - "To futerko jest lepsze, to futerko mieć wolę, w tym futerku nie straszny nawet wilk" ;o)
** - może coś do kompletu? ;o)



Rękoczyn nr: 1/2019 (204)
Dane techniczne:
Wzór: Czapka Copy.Cat C.C beanie by Emily Ingrid ;o)
Włóczka: PHILDAR Phil Nuage Legerete, 72% merino wool i 28% polyamide, 50 g/148 m, kolor Perle (112).
Druty nr: 4 na ściągacz i 5 na czapkę.




Komentarze

  1. Czapka jest bardzo fajna ,a Ty Moni wyglądasz w niej super. A byłaś taka na nie :) a jest super czasami zależy od włóczki a czasami od wzoru .Wyglądasz wspaniale.
    pozdrawiam nowo rocznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Nino :o)
      Zrobiło się trochę cieplej, więc czapka "odpoczywa" ode mnie ;o)
      Pozdrawiam serdecznie :D

      Usuń
  2. Naprawdę się dziwię, że założyłaś czapkę dopiero teraz. Pasuje Ci. Zrób sobie jeszcze kilka na zmianę. Po co ma Cię głowa boleć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie w tym problem, że głowa mnie boli, gdy zakładam czapkę :o( a nie gdy jej nie mam ;o)
      Pozdrawiam serdecznie Reniu :o)

      Usuń
  3. Nie rozumiem tego bólu głowy. Nie rozumiem, bo nie widziałam poprzednich czapek. Ta, ponieważ jest bardzo wdzięczna i ładnie ci w niej, na pewno będzie od bólu głowy daleka.
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nie rozumie, no może prawie nikt ;o) jest to napięciowy ból głowy :o( dopada mnie, gdy tylko wsadzę coś na głowę ;o) tak samo jest ze słuchawkami ;o) Takie moje "kuku" ;oP
      Dziękuję i serdecznie pozdrawiam :o)

      Usuń
  4. Jesteś obabuchana jak na Syberię:) A tu zima taka sobie na razie:) Czapa bardzo fajna:) Teraz jest tyle wzorów fantastycznych na czapki że można nosić je bez obciachu:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi... bo odczuwam Syberię ;o)
      Dziękuję Basiu i pozdrawiam serdecznie :o)

      Usuń
  5. No jakbym siebie widziała :)))))))). Ja tez po latach nienoszenia czapek, zaczęłam się lubować w tej części garderoby, a nawet doceniać jej walory grzewcze. Wszystkiego dobrego Moniko w Nowym Roku :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu :o)
      Z lubowaniem to nie ma nic wspólnego, raczej o walory grzewcze chodzi w moim przypadku ;o)
      Pozdrawiam serdecznie :o)

      Usuń
  6. Czapka fajna, podoba mi się. I Ty w tej czapce też :) Ja się kompletnie nie przejmuję jak wyglądam w czapkach - ma być ciepło i już. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jestem skłonna się całkowicie z Tobą zgodzić ;o)
      Dziękuję i serdecznie pozdrawiam :oD

      Usuń
  7. Ja też nie przejmuję się zimą wyglądem , wybieram ciepło :-) Czapka super i pięknie w niej wyglądasz:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój wybór również padł na ciepło ;o) ciało mnie zmusiło ;oP
      Dziękuję Bożenko i pozdrawiam serdecznie :D

      Usuń
  8. Super czapka! Ja mam kilka czapek i co sezon muszę zrobić nową ;-) A czapki uwielbiam nosić. Ale jest mi zawsze za ciepło. Noszę jak temperatura spada poniżej -5 stopni ;-) To już nie te zimy co kiedyś, raczej to jesień.

    Pozdrawiam K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :o)
      Co racja to racja ;o) w takim razie ja już trzy razy tej jesieni ubrałam się w czapkę ;o)
      Pozdrawiam serdecznie :o)

      Usuń
  9. Uwielbiam czapki - wszystkie. W tym sezonie mam już dwie nowe - nie licząc zeszłorocznych. A przecież zima się jeszcze nie skończyła. Wyglądasz super i proponuję zrobić sobie jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :o)
      Wystarczy mi "pókico" ta jedna ;o) tak na początek ;o)
      pozdrawiam serdecznie :o)

      Usuń
  10. Bardzo Ci do twarzy w tej "niebolącej" czapce i jasnym ubraniu :-)
    Pozdrawiam Cię serdecznie ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szary to mój ulubiony kolor w tym roku :o)
      Dziękuję bardzo i serdecznie pozdrawiam Olu :o)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kapcie sobie zrobiłam...

Śpiworek - prawie idealny ;)

Kocyk Chevron :)