O mnie...

Jestem szczęśliwą matką, wszystkich czterech chłopaków, z czego prze(w/r)ażająca większość, jest już dorosła ;o) i szczęśliwą żoną w słusznym wieku, ale jeszcze nie babką ;o) którą, jak sądzę również będę szczęśliwą, tym bardziej, że "awansowałam" na teściową  ;o) 
Przy większej lub mniejszej pomocy moich bliskich dobiłam do wieku, w którym spełnia się własne marzenia ;o)
Uprzejmie staram się je powolutku realizować ;o)
w związku z czym:
1 - nabyłam sobie psa, a nawet suczkę ;o) na punkcie której zwariował nawet Małżon Mój Osobisty ;o)
2 - oddałam się całkowicie dzierganiu i wyznaję zasadę, że "dzień bez dziergania jest dniem straconym" :o)
3 - jako dziecko marzyłam o lalce Barbie... Małżon, gdy się o tym dowiedział... poprosił Mikołaja, aby przyniósł mi jedną pod choinkę :o)
dalej samo jakoś poszło ;o)

Mam jeszcze dwa marzenia :o) ale są tylko moje ;o) i póki co, nie podzielę się nimi ;o) no, chyba, że się spełnią :o)

Nie lubię dziergać "na zamówienie", stres z powodu obawy, że nie podołam wymaganiom "klienta", który towarzyszy mi podczas pracy odbiera mi całą przyjemność dziergania :o( 
Unikam więc tego jak ognia ;o) choć czasem w wyjątkowych sytuacjach się skuszę ;o)
A na imię mam Monika :o)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz