Przecinki, to takie małe "między robótki" ;)
Przecinki tworzą się, gdy mam zastój umysłowy ;) Tym razem zastój polegał, na braku pomysłu, na wrobienie rękawów i na wykończenie "śnieżka" (śnieżka ujawnię po ukończeniu).
***
Kołowiec skończony, się nosi ;) a dosłownie z resztki włóczki, która została ze sweterka wydziergałam sukienkę (Rękoczyn nr 48), dla Sylwii - lalki, którą dostałam od Koleżanki Służbowej:)
Lalka była w negliżu, musiałam ją w coś ubrać ;) Sukienka jest z resztek włóczki, z kołowca, czapka, buty i bolerko z resztek włóczek z "razemtorbiszcza" :) Czapkę i buciki zrobiłam szydełkiem.
***
Z mroźnej chusty została mi włóczka.
Za mało by zrobić kolejną chustę, za dużo, by leżała bezużytecznie ;)
Rok temu zapierałam się "ręcami" i nogami (że o drutach nie wspomnę), przed wykonaniem rękawiczek z jednym palcem ;) A teraz? Ni z tego, ni z owego zdecydowałam się zrobić rękawiczki z pięcioma palcami (Rękoczyn nr 49). Zrobiłam, noszę, są bardzo ciepłe i tylko... zimy brak ;)
Zużyłam na rękawiczki prawie 2 motki Angory Gold Pullu. Robiłam podwójną nitką, drutami nr 4.
***
Podczas lekkich porządków zimowych znalazłam na dnie szafy, szaliczek-golfik, w bardzo zbliżonym kolorze to "sławnego" chaberka ;) Dorobiłam "Szczurkowi" czapeczkę (Rękoczyn nr 50), do kompletu ;)
Olśnienie na wykończenie "śnieżka" spłynęło na mnie już podczas kończenia pierwszej rękawiczki ;)...
Piękne robótki, i te duże i te małe. Rękawiczki prześliczne, szkoda, że ta zima tak się ociąga z nadejściem. Storczyk pięknie kwitnie, ja mam ich kilkanaście i kilka też już przepięknie zakwitło :)).
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńOj, faktycznie szkoda, że zima się ociąga, bo rękawiczki wyszły mi strasznie ciepłe ;)
Ja, jak na razie mam tylko trzy storczyki, ale zamierzam mieć więcej ;) różne kolory mi się marzą ;) Tym bardziej, że na tło zdjęć idealnie się nadają, a storczyk swoją urodą jest w stanie przyćmić wszelkie niedoskonałości robótek ;D
Piękne sylwestrowe rękawiczki! Nie tylko ciepło ale i szykownie. Czapka też urocza w takich energetycznych kolorkach. Nawet z modelowaniem dzianiny na bardzo szczupłą modelkę świetnie sobie poradziłaś. Suknia jak z pracowni najlepszych projektantów. Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńGabi, bardzo Ci dziękuję za słowa uznania, ale nie rozpieszczaj mnie za bardzo, bo mi się w głowie poprzestawia ;)
UsuńPozdrawiam :D...
Taaa, ten energetyczny chaberek, to przy życiu mnie trzyma ;)
piękne rękawiczki :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńCzy piękne? ;) na pewno pierwsze i na pewno ciepłe :D
Uwielbiam robić dla lalek ale takiego cuda jeszcze nie zrobiłam - rękawiczki bajeczne !
OdpowiedzUsuńDziękuję, Ewo za miłe słowa :) Oglądałam lalki ubrane przez Ciebie, robisz ładniejsze cuda :D
Usuń