Pozycja obowiązkowa na mojej liście przyjemności osobistych ;0)
Wybierałam się na DRUTOZLOT od kilku lat bezskutecznie, tym razem jednak uparłam się i sama sobie dotrzymałam danego słowa :0) Normalnie dumna jestem, że pomimo przeciwności losu, udało mi się tego dokonać ;0)
I nie żałuję!
Ba!
Padła już nawet deklaracja z ust mojego syna, że w przyszłym roku też pojedziemy, tylko troszkę wcześniej, bo droga długa ;0)
I to fakt nie dość, że długa to jeszcze dość okrężną się wydaje ze względów na przebudowy, modernizacje, udoskonalenia ;0) ale za to dobrą drogą z pięknymi okolicznościami przyrody :0)
Ale odjechałam troszkę od tematu ;0)
Jak sama nazwa wskazuje jest to zlot pasjonatów dziewiarstwa wszelakiego :0) Tkania, dziergania na drutach, szydełkowania, makramy, filcowania, a nawet przędzenia :0)
Każdy mógł znaleźć coś dla siebie :0)
Mnie osobiście ta czynność zajęła stosunkowo dużo czasu, ponieważ mój zachwyt graniczył z zachłyśnięciem miejscem, ilością, kolorystyką i różnorodnością włóczek, przydasiów, drutów, szydełek, wystawców, którzy okazali się przemiłymi, uczynnym, pomocnymi, życzliwymi ludźmi :0)
Organizatorzy - wyglądali na równie zachwyconych popularnością imprezy :0) i pomimo ogromnego, widocznego już po południu, zmęczenia robili wszystko, by każdy uczestnik zlotu czuł się ważny i mile widziany, do każdego podchodzili z uśmiechem i serdecznością :0)
Po powrocie do domu bardzo cieszyłam się, że byłam z synem, przynajmniej on zachował "zimną krew" i zrobił kilka zdjęć, bo ja całkiem się zatraciłam w tym uroczym miejscu ;0) Dobrze, że jestem stosunkowo ciężka to nie podskakiwałam z radości jak kilkulatka z balonikiem w łapce ;0) hmm...
a może to grawitacja zadziałała? ;0)
Dotarliśmy na miejsce popołudniu, a mimo to było jeszcze mnóstwo ludzi :0)
O szczegółach "kuszenia" można i należy poczytać u źródła, na stronie DRUTOZLOTU (klik) :0)
Spotkałam tam przeurocze dziewczyny Martę i Karolinę z bloga Ma-i-Ka oraz ich serdeczną przyjaciółkę Monikę z "CerativeParuparo" :0) "na żywo" są jeszcze milsze (oczywiście i tak nie wiem, która to która z sióstr), ciepłe i radosne trzy drobinki ;0))
🧶🧶🧶
Oczywiście wróciłam z drogocennymi skarbami :0) na które wydzieliłam sobie z własnego budżetu konkretną kwotę, z mocnym postanowieniem, że jej nie przekroczę i nie użyję karty płatniczej :0) w tym postanowieniu, ciężko ale udało mi się wytrwać :0))
Osobiście nabyłam włóczkę na sweterek, który zrobię na wzór i podobieństwo wystawionego na stoisku cuda :0)
Zdjęć sweterka brak - zachwyt stłumił myślenie ;0) dobrze, że dostałam wizytówkę i cukierki, to przynajmniej wiem gdzie (w razie niemca), mogę dokupić włóczkę ;0))
🧶🧶🧶
Marta (chyba), a może Karolina? Hmmm...
Moja nieumiejętność rozpoznawania twarzy bywa czasem kłopotliwa ;0)
W każdym razie dziewczyny pomogły mi znaleźć torbę z jakże prawdopodobnym równaniem ;0)
😍😍😍
i szydełko 2w1, którego szukałam, a które było w pierwszym stoisku ;0)
oraz rzecz małą, a sprawdzoną przez dziewczyny :0) Bardzo przydatny, wielokrotnego użytku elastyczny "kabelek" służący do tymczasowego przełożenia oczek robótki :0)
W praktycznym pudełeczku są trzy różnej długości "kabelki", które nakłada się na końcówkę drutu, przesuwa oczka dzianinki i zawiązuje końcówki celem zabezpieczenia oczek przed zsunięciem z "kabelka" :0)
No genialne!
Oczka robótki na takim kabelku zachowają wielkość i nie trzeba szukać niteczki bez włoska :0)
A nawet pokuszę się o sprawdzenie, czy uda się nabrać wokół takiego kabelka oczek tymczasowych - zamiast na łańcuszku szydełkowym ;0)
Na stoisku rencami.pl znalazłam korkową podkładkę pod kubek i "skórkowy" magnez na lodówkę, bez którego wypad poza miejsce zamieszkania byłby nieudokumentowanym ;0)
Pierniczki toruńskie - toż to grzech byłby niewybaczalny, być w Toruniu i nie nabyć pierniczków ;0) tylko, że teraz nikt nie ma sumienia "pożreć" lukrowanych guziczków ;0))
DRUTOZLOT 2023
I ja tam byłam, i kapelusz wełniany przez chwilkę nosiłam ;0)
🧶🧶🧶
🧶🧶🧶
Polecam serdecznie - tu każdy znajdzie coś dla siebie i napewno spędzi cudownie czas :0)
Bardzo popularne były też zdjęcia na ściance ;0)
🧶🧶🧶
To był dobry dzień :0)
Niestety, co dobre to się szybko kończy, ale...
wrócimy tu za rok :0)
🧶🥰🧶
Aktualizacja wpisu ;0)
Całkiem umknęło mi to zdjęcie i dopiero dzięki Ani, która w komentarzu wspomniała o odległościach mnie olśniło ;0)
Na mapie uczestniczki zlotu kolorowymi pinezkami zaznaczały miejsca, z których przyjechały :0)
Dopatrzyliśmy się dwóch pinezek umieszczonych poza granicami Polski :0)
Jak widać nie tylko ja "wyłączyłam sobie odległość" na rzecz "małych" przyjemności ;0)))
Uwielbiam takie spotkania pasjonatów. Super , że spotkałaś bratnie dusze no, że udało się.nie przekroczyć budżetu a to trudna sztuka;) Miłego tygodnia:)
OdpowiedzUsuńDziękuję Lucynko :0)
UsuńSpokojnie mogłam ten budżet przekroczyć, tylko że gdybym uległa to przekroczyła bym go katastrofalnie, a to odebrało by mi całą radość ;0)
Pozdrawiam serdecznie i również życzę pięknego tygodnia :0)
Zdjecie na sciance obowiazkowe 😁😁😁 super jak widac imprezka, mnie jakos ta odleglosc jednak zniecheca . Czekam na cudo ktore udziergasz z tej wloczki 😁
OdpowiedzUsuńWłaśnie zauważyłam, że nie dałam jeszcze jednego zdjęcia z mapą Polski ;0) zaraz wstawię :0)
Usuń"Wyłączyłam" sobie odległość, bo bardzo chciałam pojechać ;0)
Mam już "ramiona" sweterka ;0)
Dziękuję Aniu i serdecznie pozdrawiam :0)
Od dawna ostrzę sobie druty na tą imprezę ale z wiekiem druty robią się coraz mniej ostre więc polegam na fotorelacjach. Jak widać impreza bardzo udana i cieszę się że wzięłaś niej namacalny udział🤗.
OdpowiedzUsuńZaciekawiła mnie również mapka uczestków i uczestniczek zlotu. Pomimo znacznych odległości dopatrzyłam się na niej dwóch pinezek że Szczebrzeszyn lub okolic. Ciekawa jestem kto to może być bo cierpię na osamotnienie w moim hobby a taka pokrewna dusza bardzo by mi się przydała🙂
Udział brałam namacalnie, w dosłownym tego słowa znaczeniu ;0) a wierz mi było co miziać :0) do koloru, do wyboru, od cieniutenkich moherków po grube sznury :D
UsuńNiestety ja też nikogo z Warszawy nie spotkałam, choć pinezek umieszczonych w mapie było sporo ;0)
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam :D
Ach mój ukochany Toruń :) Jestem w Toruniu jak tylko mam chwilę. Ale na zlocie być nie mogłam, choć do Miasto Pierników mam prawie za miedzą. Co się odwlecze... Pozdrawiam Pchła K :)
OdpowiedzUsuńCo się odwlecze to...
UsuńZa rok? ;0)
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam Pchło K :0)
Na tej ściance to każdy wychodzi uradowany, że hej! Super, że mimo przeciwności udało Ci się dotrzeć na imprezę!!! Opcja z fotografem bardzo mi się podoba, bo naprawdę trudno się tam skupić :0) I jak fajnie poczytać relacje innych z Drutozlotu. Poszerza się odbiór imprezy, na której się było, a przecież każdy był jakoś inaczej :) Fajnie, że udało Ci się spotkać z siostrami! Pisałam, że za rok się nie wybiorę, ale jak się zbierze fest ekipa - to kto wie? (Tej mapy nie widziałam, była na początku czy na końcu hali?) Niech się miło dzierga z tej milusiej włóczki!
OdpowiedzUsuńWierzę, że do przyszłego Drutozlotu "Ci się odmieni" ;0)
UsuńMapa była na samym końcu hali, na wprost drzwi wejściowych ;0)
Bardzo miło wspominam spotkanie z dziewczynami :0)
Sweterek się dzieje ;0)
Pozdrawiam cieplutko Reniu :0)
Dziękuję :*
Wow super impreza az zazdroszczę ,że mnie tam nie było :-) Fotki też super - pięknie wyglądasz w motkowym kapeluszu. Tylko achy mogę ....nad całością....
OdpowiedzUsuńOch... Dziękuję Bożenko :0) też żałuję, że Ciebie tam nie było :0(
UsuńPozdrawiam serdecznie :0)
Monia, ta bardziej rozgadana w naszym duecie to Marta :) Na pewno będzie okazja jeszcze na pogaduchy na żywo. Wtedy już nas nie pomylisz :) Było nam niezmiernie miło spotkać Cię, uściskać i wymienić doświadczenia. Cieszę się, że torba przypadła Ci do gustu. Ja (Marta) żałuję, że jednak sobie też takiej nie sprawiłam. No, ale ... następnym razem też trzeba coś kupić :P Buziaki i uściski!
OdpowiedzUsuńPokazałaś mi torbę z "równaniem" i sama jej nie kupiłaś? 🤦🏻♀️ Szkoda, bo porządna to torba jest 😍
UsuńNa to, że Was nie pomylę to raczej bym nie liczyła 😂
Pozdrawiam cieplutko Marto i do następnego spotkania 😁