Jakiś urodzaj na torby się zrobił?;)
Gdzie nie zajrzę (mam na myśli blogi robótkowe), tam torba;) skórzana, dżinsowa...
Sezon na torby, tej jesieni czas zacząć;)
Moja "razemtorbiona";) z "letkim" opóźnieniem powstała, ale posiadam ją dumnie :D
Zamiast bąbli wrobiłam koraliki, bo po ostatniej chuście dla Mateczki, na widok bąbli dostaję wysypki (z 5 oczek) i popadam w "letką paniczną histerię";) - Masło maślane ;D
Faktem jest za to, że dziecko moje domagało się uwagi (znaczy się: swetra), rzuciwszy więc okiem na druty zajęte przez torbę, oceniwszy fachowym okiem ich grubość, przeanalizowawszy rodzaj włóczki, z której powstanie sweterek... dokończyłam torbę;)
Zrobiłam ją z "bambusika" i bawełny - kremowy kolor.
Przy czym, jak widać na zdjęciu, bambusika zostało całe mnóstwo, a bawełny na dół torby zużyłam cały motek i napoczęłam kolejny.
Zamiast bąbli wrobiłam koraliki :)
A oto torba w całej swej okazałości ;)
***///***
Zaś dogłębna analiza sweterka ze zdjęcia wykazała, że druty nr 4,
to ja raczej w sieni na kołku mogę sobie uprzejmie zawiesić;)
Ścieg jest gruby, włóczkę podwójnie musiałam złożyć
i druty o dwa numery (co najmniej), większe "zatrudnić";)
Pół rękawa już mam;D
Komentarze
Prześlij komentarz