Zrobiłam drugie Krople, w kolorze mlecznej bieli ;)
Wzór Dew Drops Shawl jest piękny i darmowy,
Robiłam drutami w dwóch, a właściwie trzech rozmiarach, bo do zamknięcia oczek użyłam drutów nr 6 ;)
Schematy 1,2 i 3 robiłam drutami 3,5?
Co ja miałam na myśli zaczynając dziergać chustę?
Nie mam pojęcia ;)
Wyjęłam "czwórki", ale dlaczego przykręciłam 3,5?
hmmm... ;)
Nic to ;)
Schematy 1,2 i 3 robiłam drutami 3,5?
Co ja miałam na myśli zaczynając dziergać chustę?
Nie mam pojęcia ;)
Wyjęłam "czwórki", ale dlaczego przykręciłam 3,5?
hmmm... ;)
Nic to ;)
Moheru raczej nie powinno się pruć, więc skoro zaczęłam gładką część chusty, to i dokończyłam mniejszymi drutami, a część ażurową zrobiłam "czwórkami" :D
Rezultat widać...
... gołym okiem ;P
Obie chusty, fioletowa i mleczna, na jednym krzaczku uwiecznione, choć popołudniowe światło nie służy robieniu zdjęć i fioletowa skrywa się w cieniu ;)

... gołym okiem ;P
Obie chusty, fioletowa i mleczna, na jednym krzaczku uwiecznione, choć popołudniowe światło nie służy robieniu zdjęć i fioletowa skrywa się w cieniu ;)
Prawie jak Anioł...
ale prawie robi wielką różnicę ;P
Obie chusty w wersji wiszącej :)
... w lekkim zbliżeniu ;)
A jak się obie chusty zepnie na plecach spinaczem do bielizny, to nawet coś, na kształt poncza można uzyskać ;)))...
... tylko lepiej się wtedy nie opierać o ścianę, bo można nagłego wyprostu międzyłopatkowego doznać, lub co gorsza, wytrzeszczu niekontrolowanego ;P
***
Jako dodatek do dzisiejszego posta...
Kociopirzy Potargus Kanapowy trzymający paszczura na mlecznych Kroplach Rosy ;)
i..."Bidolki" koktajlowe w wersji doniczkowej ;)
Wyrosły w podwójnej przepyszności ;) bo można je jeść prosto z krzaczka, a przede wszystkim, wyhodowane są osobistą ręką
Kochanego Taty Małżonka Mojego Osobistego :D
Rękoczyn nr 27/2015 (78)
Dane techniczne:
Wzór: Dew Drops Shawl by Bex Hopkins
Włóczka: ELIAN ELEGANCE, kolor - mleczna biel - nr 208, 65% moher, 35% akryl, 50g/190m - zużyłam prawie trzy motki.
Druty nr: 3,5 i 4
Wymiary chust(y) po blokowaniu: 170 x 85 cm
Po pierwsze - moje pomidorki też już wiszą czerwone na krzaczkach a koktajlowymi zajadamy się przeszło dwóch tygodni:) Mógł małżonek obok pomidora wsiać ze trzy nasionka ogórków i też by urosły:)) Na mizerię:))) A chusta śliczna i zmiana rozmiaru drutów tylko jej służy:) I pomyśleć, że jeszcze takiej nie zrobiłam:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńhihihi
UsuńBasiu, Twoje pomidorki wprawioną ręką uprawiane przez Ciebie są, a tatowe to nowalijki w dosłownym tego słowa znaczeniu ;) Do tej pory Tata kwiatkami się zajmujący był, warzywnik to nowość :D
A chustę polecam do roboty, bo niesamowita radość z jej posiadania odczuwalna przez Ciebie będzie ;)))
hihihi
Pozdrawiam serdecznie :D
Niesamowita Moc w niej się znajduje :) Muszę tylko ją wydziergać aby znaleźć te pokłady radości;)))) Tylko moja doba się skróciła:)
UsuńFajny pomysł z tą zmianą drutów - ładny efekt :))
OdpowiedzUsuńDziękuję Małgosiu - jakoś tak wyszło ;)))
UsuńAleż piękna ta chusta ! Masz cudowne zdolności Moniko, zawsze z przyjemnością obserwuję Twoje nowe prace. Pozdrawiam serdecznie :)).
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Małgosiu, ja tylko odtwarzam czyjeś dzieła, ale i tak Twoje słowa sprawiają mi ogromną radość :)
UsuńPozdrawiam serdecznie i dziękuję :)
Cudo! Przepięknie wygląda w tym kolorze :-) Dobrze jej zrobiła zmiana drutów - taka jest doskonała.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Dziękuję Kasiu :)
UsuńCzuję się tym razem wyjątkowo rozpieszczana przemiłymi komentarzami ;))) Chyba zrobię sobie jeszcze jedną ;)
Pozdrawiam serdecznie :)))
Masz talent do tych chust:) Pieskowi też w chuście do twarzy:) Ja w zeszłym roku miałam taki urodzaj na pomidorki koktajlowe, że nie mogłam tego ogarnąć. W tym roku odpuściłam i pomidorów nie robiłam.
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńNie wiemy jeszcze, czy to urodzaj, może będzie ich tylko troszeczkę ;) To się okaże, bo to pierwsze warzywnicze kroki tatowe ;)))
Pozdrawiam :)
Ten wzór pięknie wygląda w każdym kolorze. Obie chusty są śliczne:) A moje pomidorki jeszcze całkiem zielone, jeszcze trochę na nie poczekam. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńTak, wzór jest piękny :) Dziękuję i życzę Ci cierpliwości... pomidorki na pewno się zarumienią i będą pyszne :D
UsuńJa balkoniara jestem i strasznie mi szkoda zrywać te małe cudeńka natury, wolę patrzeć jak dojrzewają i cieszyć się ich pięknem ;)))
Pozdrawiam :D
Obie chusty są piękne. Nie wiem dlaczego ja jeszcze ich nie robilam, wzór zachwyca mnie od dawna... A psiunia jest przesłodka!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńRenatko, muszę Ci napisać, że nie mam bladego pojęcia, dlaczego Ty jeszcze nie zrobiłaś tej chusty? ;D...
Przy Twoim tempie dziergania, zrobienie jej, zajęło by Ci góra, dwa wieczory;)))
Pozdrawiam serdecznie :)
Obie chusty piękne, ten wzór pięknie wygląda w każdym kolorze i ładnie prezentuje się z każdej niteczki. Zrobiłam ich już trzy ale z moherkowej włóczki nie robiłam. Polecam każdemu bo wzór zachwyca :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Jaronka :)
UsuńMuszę się przyznać, że korci mnie, żeby wydłubać choć jedną jeszcze ;) tylko kolor mi się jeszcze nie "wyklarował" ;)
Pozdrawiam :)