Szal robiony w szale ;o)
Miałam tylko cztery dni na wydzierganie szala na ślub chrześniaka Małżona Mojego Osobistego ;o)
nie, żebym nie wiedziała o ślubie ;o) "kuńcepcja" mi się zmieniła...
nie, żebym nie wiedziała o ślubie ;o) "kuńcepcja" mi się zmieniła...
w sobotę ;o)
Zamówioną włóczkę odebrałam w poniedziałek, a we czwartek o 1:40 w nocy szal był zblokowany :o)
Ślub w piątek, więc na styk ;o)
Ślub w piątek, więc na styk ;o)
Już raz dziergałam w szalonym tempie, sweterek, na komunię naszego najmłodszego dziecka, bo maj był zimny... ;o)
a w dzień I Komunii św. Grzesia, było prawie 30°C i sweterek się nie przydał ;o)
Teraz biegusiem, wykorzystując każdą wolną chwilę, dziergałam szal :o) na wszelki wypadek, gdyby wieczorem było chłodno...nie było ;o)
na pewno się przyda,
kiedyś ;o)
gdy będzie poniżej 19°C ;o)))
Prócz szala, do kompletu miałam czerwoną torebkę i buty, których na zdjęciach nie ma ;o)
Niezależnie od temperatury powietrza, szal Oleander jest poniekąd symbolem nowego początku :o)
zarówno Młodych jak i mojego :o)
Piotrek...
Dziękuję :o*
***
Dziękuję bardzo za przemiłe słowa i życzenia pod poprzednim postem :o)))
Postaram się wrócić do "normalności" blogowej i jak najszybciej odrobić zaległości w czytaniu i podziwianiu Waszych blogów i prac :o)
Rękoczyn nr: 11/2019 (214)
Dane techniczne:
Wzór: "Oleander" Natalia Shawl
Włóczka: Aade Long, estońska artystyczna 8/1, motek 172 g, 100% wool, kolor "wino" (odcienie czerwieni).
Koraliki: Tocho, Round 60, 21 Silver-Line Crystal.
Druty nr: 4
Szydełko nr: 3
Wymiary szala: 180x85 cm po blokowaniu.
Waga: 140 g.
Taki szal dodaje szyku każdej kobiecie. Cudny , podziwiam tempo pracy ale warto było jak widać. Pozdrawiam i pomyślności życzę:)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo i pozdrawiam :o)
UsuńCieszę się niezmiernie, że wracasz do zdrowia:) Wydziergać taki szal, z tak cieniutkiej włóczki i to w tak zawrotnym tempie oznacza, że już jest ok. Chusta cudna, koraliki dodają elegancji a w czerwieni wyglądasz bosko!
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie miał swoich 5-ciu minut ale na pewno jeszcze nie raz zabłyśnie:)
Dziękuję Bożenko :o)
UsuńRobię wszystko, aby dojść do siebie i zapomnieć o złych doświadczeniach i ich konsekwencjach.
Pozdrawiam serdecznie :o)
Cudowny szal podziwiam mam nadzieję że już lepiej u Ciebie Moniko ? pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńDziękuję Nino :o) już lepiej :o)
UsuńSerdecznie pozdrawiam :o)
Piękny szał na pewno się przyda😁bardzo dobrze wyglądasz😉pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję Basiu i serdecznie pozdrawiam :o)
UsuńSzal piękny, kolor cudny, a Ty bardzo ładnie wyglądasz ;) Mam nadzieję że czujesz się już znacznie lepiej. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńZ dnia na dzień, powolutku dochodzę do siebie :o)
UsuńDziękuję bardzo i pozdrawiam równie serdecznie :o)
hahahaha... czyli pogoda jest jak kobieta zmienna i nieprzewidywalna :)) Ale szal cudny!!!! Zdrowiej dalej kochana! Buziaki!
OdpowiedzUsuńBo, pogoda kobietą jest ;o)))
UsuńDziękuję bardzo :o)
Buziaki :o)
Piękny szal, te koraliki jeszcze dodają mu uroku.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję i pozdrawiam :o)
UsuńPiękny szał! Ostatnio jestem zakoralikowana. Teraz Muszę odpocząć i wrzuciłam na druty coś grubszego, żeby nie korciło.😉
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Pchła K
A ja na drutach mam same koraliki... i trochę włóczki ;o)
UsuńDziękuję i pozdrawiam Pchło K :o)
Och, Moniczko - szałowy ten szalony szal! Jestem pod ogromnym wrażeniem, no i wyglądasz w nim cudnie :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :-)
Bardzo dziękuję Oleńko :o)
UsuńPozdrawiam cieplutko :o)
Przepiękny szal. Wspaniałe wykonanie Moniko i piękny kolor włóczki. Pozdrawiam serdecznie :)).
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam :o)
Usuń