... kiedy ogród Saski zapinał się jeszcze na zatrzaski... tańcowała igła z nitką ;)
Z tańca owego powstała kanapa/chustecznik...
... i pokrowiec na szklaneczkę, do przechowywania np. kredek ;)
W komplecie prezentują się tak ;)
A potem jeszcze dwie szklaneczki...
Szklaneczki musiały mieć do kompletu chusteczniki...
A całość wyglądała tak:
Szycie zajęło mi kilka wieczorów, bo maszyna do szycia to istny wymysł jakiejś potwornej siły nieczystej ;) której nie należy powierzać żadnego przedsięwzięcia ;)
Komentarze
Prześlij komentarz