Święty Walnięty o nas nie zapomniał ;)
Szarogęsi się wszędzie, choć nie napiszę niczego krytycznego, bo to miłe święto, to w tym roku zadbał również o to, by mi się za bardzo nie nudziło ;)
Dostałam od Mojego Osobistego Kochanego "Walniętego" tablecik,
na tę okoliczność, ma się rozumieć ;)
A że tablecik to delikatna rzecz jest i do tego niezbędna przy dzierganiu ;)
to trzeba o niego zadbać w pierwszej kolejności;)
Więc z ogromnej i natychmiastowej potrzeby, na poczekaniu,
powstał rękoczyn nr 8/2015 (59) - sweterek tablet(k)owy ;)
Wydziergałam go z resztek akrylu.
Miał być słodki, bo od "Walniętego", więc jest w kolorze toffi z dodatkiem czekolady;D
Sweterek powstał bez planu i teraz jak na niego patrzę, to zmieniłabym małe "conieco";)
Ale nic to, włóczkę na słodki sweterek (przecież muszę mieć jakieś etui na zmianę), już wybrałam ;)
Kupiłam ją kiedyś z myślą o czymś;) Nie pamiętam ;)
Mam po jednym moteczku, to trochę za mało na jakiś ambitny wzór, ale na etui wystarczy ;)
***
U mnie zamieszkała już wiosna :D
Zakwitł skrzydłokwiat...
... i kolejna orchidea :)
Kwiaty budzą się do życia :)
Nawet moja kapryśna hoya wypuściła już sześć listków :)
Idzie wiosna?
A ja nie mogę się dochować skrzydłokwiatu:(((( pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBasiu nie "smutaj" ;) Pewnie masz za czysto w domu ;))) Skrzydłokwiaty lubią trochę kurzu i hektolitry wody;)))
UsuńMoniko bardzo dziękuję za schemat do chusty Asi.
OdpowiedzUsuńPodziękowania należą się nie mnie, a Asji:) to ona nam tą chustę dała :) i gdyby nie ona, to schematu by nie było ;) Ale, bardzo dziękuję Dorotko, za podziekowania :) to miłe :D
Usuń