Tym razem zupełnie z innej beczki ;)
Jak w tytule, nie dziewiarsko, nie babsko, nie włóczkowo... ale nadal własnoręcznie i całkiem męsko :)
Ale namieszałam ;)
Już tłumaczę ;)))
Początek zbiegł się i wziął z Babcinymi urodzinami, po których całkiem na chwilę straciłam okulary z oczu, zakładając je na głowę, celem popatrzenia w dal z jednoczesnym zastosowaniem ich jako opaskę do włosów ;) ot taki normalny sposób użytku "paczałek" ;)
Jak się okazało nie całkiem bezpieczny i rozsądny, że o jego kosztowności nie wspomnę ;)
Nikt nie wie jak, kiedy, gdzie i w którym momencie moje narzędzie oczne, znalazło się na ziemi ;) musi, że przyciąganie ziemskie się nasiliło ;) a Małżonek Mój Osobisty przypieczętował ów fakt całkiem słuszną (u)wagą samochodu ;)
Nabyłam sobie w mydlarni, jakieś tymczasowe szkiełka, ale po kilku godzinach w pracy z tym wytworem powiększającym na nosie, z korekcją niemającym nic wspólnego, bolała mnie głowa, a dzierganie było męczarnią.
Dobrze, że dziecko zamarzyło sobie mieć, koszulkę z pokemonem :)
Dobrze, że dziecko zamarzyło sobie mieć, koszulkę z pokemonem :)
Mówisz (tacie) i masz ;)

M(i)ęski rękoczyn ozdobny, pastelami rysowany na bawełnie w całej swej okazałości i na modelu/właścicielu;)
***
Semele-Estonka-Tybetanka ;)
Semele się na mnie zaparła i nie mogę wyjechać poza pierwszy listek. W drugim oczka mi się nie zgadzają i nie pogę przejść tych kilku rzędów przez co kupowanie wzoru było bezcelowe:( Picachu świetny:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję Basiu:)
UsuńMoja pierwsza Semele też okupiona była ogromnym "trudem";) i niewybrednym słownictwem ;) ale się uparłam i dopięłam swego;)
Gdybyś jednak się zdecydowała, to służę pomocą:)
Pozdrawiam serdecznie:)
Czadowy pokemon:) Bez okularów jak bez ręki... Oj, wiem coś o tym;)
OdpowiedzUsuńDziękuję Ashki :)
UsuńMam już nowiuśkie paczałki, musiałam na nie czekać 10 dni ale już mam :)
Pozdrawiam serdecznie :)
Złośliwość rzeczy martwych... i jak Ci okulary mogły zrobić taki psikus...?
OdpowiedzUsuńWspaniała koszulka !
Ostatnie zdjęcie piękne :-)
Pozdrawiam serdecznie.
Kasiu, Ty lepiej zapytaj, jak Małżon Osobisty, mógł je przejechać? ;)
UsuńDziękuję i serdecznie pozdrawiam :)
Talenty masz jak widać wszechstronne, nawet okulary nie są tak potrzebne jakby się wydawało.Koszulka bardzo oryginalna i niepowtarzalna. Oczywiście ujęło mnie za serce zdjęcie z piękną psiczką. Jej pyszczek mówi:"zabierz te badziewia z pierwszego planu, bo mi futerko zasłania. No może ten różowy troszkę pasuje...Pozdrawiam druciarsko!
OdpowiedzUsuńNie, nie, nie Gabi :) Koszulka to "robota" Małżona Mojego, ja od rysowania trzymam się z daleka ;) ale dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie :D
UsuńZdolny Małżonek, Młody jak widzę, zadowolony:))). Pozdrawiam Cie serdecznie Moniko i dzielę z Twoim patrzałkowym bólem, bo też mam poczwórne oczy ;))))).
OdpowiedzUsuńDziękuję Małgosiu i równie serdecznie Cię pozdrawiam:)))
Usuń