Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2016

Cały biały ;)

Obraz
Znowu nie dla mnie i znowu "zimą" robiony ;) Mowa o kołowcu :) Tym razem dla Mateczki Mojej Kochanej Pierworodnej :)
Zgodnie z zamówieniem "ma być taki jak Dorotki, tylko biały i bez rękawów" ;)
No! To jest :)
Zrobiłam go tak normalnie, jak kołowiec :) z jednym małym odstępstwem od "tradycji" ;)
Plisę dookoła zrobiłam ściągaczem :D
Przerabiałam podwójną nitką, prawymi oczkami, aż otrzymałam w 1/8 koła 40 oczek. Na plisę dodałam drugie tyle ;) przerabiając 1 oczko prawe, 1 oczko dodane na nitce z poprzedniego rzędu, przekręcając ją żeby nie powstały dziury ;) potem przez 15 centymetrów (nie liczyłam okrążeń), przerabiałam ściągaczem 1 oczko prawe, 1 oczko lewe... aż do znudzenia ;P
Zamknęłam oczka szydełkiem, półsłupkami :)
"Rękawki", to po prostu wykończenie otworów,
 ściągaczem 1/1, tak jak plisa ;) zrobiłam pięć okrążeń i zamknęłam elastycznie oczka :)


***
Dolly wykąpana, wyczesana, wypachniona ;)
hihihi...
Zdjęcie z lipca 2013 ;D





Rękoczyn nr 3/2016 (102) Dan…

Żabardzo się przejmuję ;D

Obraz
To jest straszne ;) jak dla siebie coś robię i nie "żabardzo" mi wychodzi, to po prostu pruję i zaczynam od nowa ;) Jak tylko ktoś mnie poprosi, o wydzierganie czegoś "na wynos",
 zaczyna się horror ;D Horror i miliony pytań i wątpliwości! Aaaaa! I tym razem też tak było ;) 
Strach mnie ogarnął paraliżujący na dźwięk słowa "oczy"!?! ;D Zrobiłam je na samym końcu, ot tak, dla sprawdzenia, czy wyjdą ;) "Wyjszły" ;D Doszyłam je do całości i odetchnęłam z ulgą :) Oczy są we właściwym miejscu ;) Żosia nawet Żabardzo nie protestowała i Żgodziła się poŻować do Żdjęć ;D Żabi kapturek wywoływał u wszystkich radość ;) Jest równie zabawny na roześmianej modelce, jak i w wersji "na plaskacza"  ;P Elmo z ulicy Sezamkowej w zielonej wersji? ;) Jeszcze sznureczek do wiązania w lekkim zbliżeniu ;) Uparłam się i zrobiłam go z trzech oczek i-cordem :) a zamiast guzików przyszyłam kwiatuszki :)
Z pewnego źródła wiem, że właścicielka kapturka jest zadowolona ;)

***
Zdjęcia …

Rękoczyn pierwszy w Nowym Roku...

Obraz
... ale i setny za razem ;D
Rękoczyn nr: 1/2016 (100)
hihihi
Kto by pomyślał?
Zaczęłam swoją przygodę z drutami od ogrzewaczy zimowych, i moją setną robótką okazały się też ogrzewacze ;D 

Szczurek zakochał się w czapce z sową, ale nagła!? zima skuła naszą krainę mrozem i otuliła kołderką śniegu ;) 

Więc nagle zaszła potrzeba zrobienia dziecku cieplejszej czapeczki, szaliczka i rękawiczek ;)  Komplecik został przetestowany na sankach :) Szczurek nie zamarzł, a nawet, sądząc po durnych minach, całkiem zadowolony się wydawał ;)  A już na pewno, najmniej zainteresowany był "pozowaniem" mamusi do zdjęć ;) Zamówiłam (profilaktycznie), dwa motki włóczki... zostało jeszcze troszeczkę :) Wzór na czapkę i kolor włóczki wygrzebałam na stronach Granstudio, ale podobieństwa na tym się kończą ;) reszta, to radosna twórczość własna, podparta równie ochoczym pruciem, tzw., wielokrotnym ;D
*** Dolly, tak dla odmiany "pozowała" nie, jak zwykle, na kanapie, ale na łonie natury... w sweterku ;) W j…

Elegancja w wersji mini ;P

Obraz
Całkiem nie mogę się ogarnąć :( 
Normalnie z Nowym Rokiem jakaś zapaść robocza mnie dopadła ;)
Niby nie siedzę bezczynnie, cały czas mam coś na drutach, ale ni za mną, ni przede mną :( Wszystko w stanie "na ukończeniu" ;D
To dlaczego się nie kończy?
Ot i ciekawostka przyrodnicza ;P

***
Na drutach powoli się dzieeeeje... 
to, choć tak, jak obiecałam, napiszę coś o reklamówce ścinków ;)
Było nie było, też "obrobione" ręcznie, bo wstręt do maszyny do szycia odziedziczyłam po PraWandzie ;) 

Jak wiadomo wszem i wobec moją ulubioną pasmanterią w stanie stacjonarnym, jest pasmanteria Ha-Ry :) 
Tam kupiłam pierwszy motek z którego zrobiłam komin i mittenki... 
I Tam wracam jak bumerang ;D
Skoro w "mojej" pasmanterii mogę dostać wszystko, no prawie, bo kawy jeszcze dziewczyny nie podają ;) to zapytałam o ścinki na kiecki dla lalek... dostałam i ścinki :)
Moją radość było widać na kilometr, dobrze że mam uszy bo śmiałabym się dookoła :) 
do momentu... 
gdy na ulicy, usłyszałam sł…