Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2018

Niebieska Miralda ;o)

Grafika
" Szarą Miraldę z nutą gotyku " pokazywałam 26 czerwca 2017 roku :o) Niebieską pochwalę się rok później, znaczy się teraz ;o)   Wcale tego nie planowałam, samo wyszło ;o) Chciałam jakoś odwdzięczyć się mamie, mojej koleżanki z pracy, która nie dość, że obdarowała mnie pokaźną ilością włóczek, z których powstała np. " Neruda " :o) to dorzuciła do tego maszynę dziewiarską - "bo robiła porządki" i stwierdziła, że nie będzie z niej korzystała :oD   Oczywiście m usiałam użyć podstępu, żeby moja koleżanka wybrała wzór na chustę dla mamy i żebym chociaż w ten sposób, mogła skromnie okazać moją wdzięczność ;o)  Co do kolorów użytych w chuście, wątpliwości nie miała ;o) Miało być niebiesko :o) Natychmiast nabyłam włóczkę i zabrałam się do pracy ;o) I w ten oto sposób moja Dobrodziejka - Pani Łucja z Jeleniej Góry,  "...w długie zimowe wieczory, siedząc w salonie i oglądając w TV ulubione seriale, będzie miała czym okryć ramiona...&qu

Separacja :o)

Grafika
Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy zainteresowani są moim efektem ubocznym dziewiarstwa, jakim stało się robienie ubranek dla moich lalek ;o) Sama również tego nie planowałam ; o) ale skoro lalki zajęły znaczną część mojego bloga o dzierganiu, że o regale nie wspomnę ;o) to wypadałoby uporządkować obie pasje ; o) W tym celu utworzyłam bloga  pt. " Dolly(na) Dwunastu Igieł ",  na którego serdecznie zapraszam  zainteresowanych, zaciekawionych  lub po prostu  zagubionych, przypadkowych człowieków ;o) Wszystkie (mam taką nadzieję), dotychczasowe wpisy dotyczące lalek skopiowałam na nowego bloga, zachowując chronologię ;o)  Nadal nanoszę poprawki i pewnie jeszcze jakiś czas mi to zajmie, ale to już tylko kosmetyka ;o) Na zachętę zostawiam zdjęcie ślicznej Sydney :o) której prześliczna twarzyczka... ;o) No właśnie!  Zapraszam serdecznie do zwiedzania Dolly(ny) Dwunastu Igieł... 😃😁😆 Zapomniałam!  Dolly zostaje na tym blogu, k

Nowa sukienka Marley ;o)

Grafika
Skoro o szyciu dla lalek było w poprzednim poście, a na drutach wciąż tkwią niepokończone robótki ;o) to nic nie stoi na przeszkodzie, aby kontynuować temat "krawiecki" ;o) Marley w nowej sukience :o) Sukienkę uszyłam z cieniutkiej bawełenki :o)   Z sukienki, którą w "sh" nabyła moja koleżanka, a zainteresowana była jedynie podszewką ;o) resztę dostałam ja, a  Marley dzięki temu ma, nową i przewiewną sukienkę na lato :o)   W pierwszej wersji miała to być bluzeczka i spódnica :o)  Ubrałam lalkę, poukładałam równiutko ubranko i...   właściwie to tak, całkiem naturalnie sięgnęłam po igłę ;o)   przyszyłam spódniczkę do bluzeczki ;o)  Z cieniutkiej tasiemki doszyłam paseczek i ramiączka, doszyłam dwa zatrzaski z tyłu i letnia kreacja gotowa ;o) 💜💛💚💙 Bez komentarza ;o)

Leila - nowa przyjaciółka ;o)

Grafika
Na drutach przybywa powolutku oczek wszelkiej maści ;o)  Powolutku, bo przez te upały całkiem nie mam ochoty na "przytulanie" wełenek ;o) Co innego na działeczce u Dziadków ;o)  to zupełnie inny świat, j akby z innej bajki ;o)... ...można tam spotkać c zarnowłosą Ellę i rudowłosą Ruivo, które wybrały się na wycieczkę rowerową w poszukiwaniu upragnionego chłodu :o) Pod ulubionym drzewem, czekała na nie niespodzianka :o) Już z daleka, radośnie machała do nich, egzotyczna, śliczna dziewczyna -  Leila :o)  Przyjechała z daleka :o) i nie bardzo wiedziała czego, w nowym miejscu może się spodziewać ;o) Po kilku minutach ożywionej rozmowy z dziewczynami, Leila upewniła się, że podjęła dobrą decyzję o przeprowadzce :o) Ella i Ruivo serdecznie przyjęły nową koleżankę :o)   i zapewniły, że pomogą jej w urządzaniu się w nowym miejscu :o) Dziewczyny nie zauważyły, że całej rozmowie, bez skrępowania, przysłuchiwał się "Kociopirz-Potargus"

Spacerkiem po Starówce...

Grafika
... lub jak kto woli - rowerem ;o) Rower jest własnością osobistą "B", ale pożyczyła Marley... do zdjęcia ;o) a raczej do zdjęć ;o) Miejski  rower, kiedyś zwany "Damką", to ubiór też raczej należało wybrać mało sportowy ;o)  Osobiście nie wpadłabym na taki pomysł, żeby na rower wybrać się w spódnicy, ale podobno czasy się zmieniają.  Trzeba "wyglądać" w każdej sytuacji ;o)    Panna Marley lubi ciuszki :o) Wybrała na przejażdżkę rowerową nowy, szydełkowy komplecik ;o) składający się z topiku, spódniczki i pasującej chusty, by w razie chłodu osłonić ramiona ;o)   Jak każda, nawet ta najmniejsza kobieta, Marley potrzebuje shopperki - torebki w tym sezonie bardzo pożądanej i niezbędnej w razie zakupów ;o)    Torbę zrobiłam jako próbkę, wyszywając wzory resztkami włóczek na plastikowej kanwie :o)   Nie jest idealna, ale na wycieczkę lub kilogram kartofli wystarczy ;o)   Za to rower!  Ten zasługuje na szczególną uwagę :o)