Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2015

Przerwa wakacyjna ;)))

Obraz
Dopadło i mnie ;)
Jak wszyscy, to wszyscy, to znaczy, że ja też :D
Idę na urlop :)
Będę uprzejmie odpoczywać i oddawać się relaksacjom i pokusom wszelakim...
z drutami w łapiszczach też ;)
Ale najpierw pochwalę się, mogę, bo mam czym, choć to nie ja w tym paluchy maczałam ;D
Oto moja wakacyjna ozdoba ;)
A żeby nie było, że blog o dzierganiu, bez dziergania się został;)
to tłem dla ozdób moich wakacyjnych, jest Aeolian...
Bransoletkę i naszyjnik zrobiła B.
A kolczyki osobiście wykonał B.
Wychodzi na to, że będę obnosiła na sobie wszem i wobec biżuterię wykonaną przez B&B ;D

*** A jako dodatek, tym razem ciasto ;) Na prośbę Małgosi z Nemolaczka podaję przepis na ciasto, jak najbardziej na czasie, bo z owocami ;) 
to ciasto ma jednak jedną,  koszmarną wadę...  Zawsze! Wychodzi ;)))
PROSTE CIASTO Z OWOCAMI Moje ciasto, jest z jabłkami, dla ozdoby posypałam je jagodami z okazji Jagodowych Imienin Babci Henrietty ;D

Składniki: 4 jaja 1,5 szklanki mąki 1,5 szklanki cukru 1 łyżeczka proszku do pieczenia 0,5 szkl…

Mleczne Krople...

Obraz
Zrobiłam drugie Krople, w kolorze mlecznej bieli ;) Wzór Dew Drops Shawl jest piękny i darmowy do ściągnięcia z Ravelry
Dzierga się tą chustę bardzo przyjemnie i szybko :) Robiłam drutami w dwóch, a właściwie trzech rozmiarach, bo do zamknięcia oczek użyłam drutów nr 6 ;) 
Schematy 1,2 i 3 robiłam drutami 3,5? 
Co ja miałam na myśli zaczynając dziergać chustę? 
Nie mam pojęcia ;) 
Wyjęłam "czwórki", ale dlaczego przykręciłam 3,5?
hmmm... ;)
Nic to ;) Moheru raczej nie powinno się pruć, więc skoro zaczęłam gładką część chusty, to i dokończyłam mniejszymi drutami, a część ażurową zrobiłam "czwórkami" :D Rezultat widać...
... gołym okiem ;P
Obie chusty, fioletowa i mleczna, na jednym krzaczku uwiecznione, choć popołudniowe światło nie służy robieniu zdjęć i fioletowa skrywa się w cieniu ;)
Prawie jak Anioł... ale prawie robi wielką różnicę ;P Obie chusty w wersji wiszącej :) ... w lekkim zbliżeniu ;) A jak się obie chusty zepnie na plecach spinaczem do bielizny, to nawet coś, na ksz…

Tęczowa chusta...

Obraz
Powstała na wyraźną prośbę Małżonka Mojego Osobistego, bo...  bo jest kolorowa i radosna i prosta ;) Tak to jest, jak się pożycza tablecik Małżonku Swemu ;) Łazi taki po stronach dla niego całkiem nie przeznaczonych, ogląda, czasem coś poczyta, a potem mądrzy się i dyskutuje, a nawet próbuje wpłynąć na harmonogram robótkowy cichej i spokojnej dziewiareczki ;) Wlazło "Toto" na stronę Intensywnie Kreatywnej i natentychmiast "zażądało" wprowadzenia w życie kolorów ;)
Nie było wyjścia, musiałam spełnić prośbę MMO ;) Nie pomogło w odwiedzeniu go od pomysłu nawet zasugerowanie, że taka chusta to może nie za bardzo poprawna politycznie się okazać ;) W odpowiedzi usłyszałam, że będzie mi w niej ślicznie ;D Nooo, wobec takiej argumentacji... Tęczową estonkę 8/1 miałam chyba już od roku, kupiłam ją w przypływie nagłej i niepohamowanej do niej miłości, po zrobieniu Semelki :) Tyle tylko, że o ile zielono fioletowa włóczka była, jakby stworzona specjalnie do chusty dzierganej od brzegu…