Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2018

Trochę koloru ;o)

Obraz
Barw mi brakuje radosnych ;o)  w te szaro-bure dni ;o) To już ostatnia robótka ukończona w tym mijającym roku ;o)
Wzór jest płatny (klik), ale jak zwykle, gdy mnie się co rzuci... ;o)
Nabyłam go więc szybciutko i jeszcze szybciej zrobiłam czapkę i mitenki :o)


 Czegoś mi oczywiście brakowało, do kompletu ;o)
 Dorobiłam więc komin :o)
Nie byłabym sobą, gdybym nie dodała czegoś od siebie ;o)))
Czapkę dziergałam na drutach z żyłką nr 5, mitenki na drutach nr 4, a komin na "szóstkach" ;o) Wniosek?  Gdyby, przyszło mi jeszcze kiedyś, sięgnąć po ten wzór ;o) spokojnie będę robiła "szósteczkami", to w zupełności wystarczy przy dość ścisłym dzierganiu ;o)
 Kilka ujęć detali :oD 
Wykończenie czapki :o)  "Ściągacz" :o)
 i lewa strona komina :o)

 I jeszcze raz całość :o)






Rękoczyn nr: 21/2018 (202) Dane techniczne: Wzór: Czapka i mitenki wg. wzoru Karen Heimburger "Frosted Panes" ;o) Włóczka: MALABRIGO Rios, 100% wełna z merynosów (Merino Superwash), 100 g = ok. 192 m, kolor…

Wesołych Świąt!

Obraz
Od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad karteczką świąteczną, miałam już nawet obmyślony "wstępny szkic" ;o) ale, gdy wraz z życzeniami, dostałam od Izy tą śliczną, własnoręcznie przez nią wykonaną choineczkę…
 🎄
... z niewinnym spojrzeniem spaniela,"wyszczerzyłam" się ślicznie w kierunku Małżona Mojego Osobistego ;o) pytając, czy już widzi moimi oczyma wyobraźni świąteczną karteczkę na mojego bloga? ;o)
Zobaczył i zrobił :o)

🎄🎅🎇⛄🎄 ⛄ 🎇 🎅 🎄

I tak, wspólnymi siłami dotarliśmy do momentu, w którym mogę złożyć Wam od nas życzenia :o)
Pięknych i spokojnych świąt Bożego Narodzenia, 
spędzonych z bliskimi, w ciepłej, rodzinnej atmosferze 
oraz samych szczęśliwych dni 
w nadchodzącym nowym 2019 roku!


🎅🎄🎅

Wesołych Świąt!

🎆🎇🎆

Szara brioszka ;o)

Obraz
Małżonek Mój Osobisty, stawia na "Bosman'kę" w jednym kolorze ;o) Ale Duże Dziecko z pełną świadomością powiedziało, że chętnie przygarnęło by taką czapkę w dwóch kolorach :o) a już szczególnie, tą "ciemniejszą" ;o) Dziergać brioszkę w okrążeniach to już nie problem dla mnie ;o) choć nadal nie rozumiem dlaczego, brioszka sama w sobie ma uprzejmość się skręcać ;o) hmm... (zdjęcie podświetlone celowo, żeby uwidocznić tą "ciemniejszą" stronę)
Wracając jednak do tematu ;o) Dzierganie w okrążeniach to sama przyjemność :o) proste, miłe i na dodatek ładne :o)  Ale jak zakończyć? ;o) Oto jest pytanie ;o) Trzy razy zabierałam się do zakończenia czapki ;o) i trzy razy prułam :o(  Prucie brioszki to sama „radocha” ;o) polega na mozolnym cofaniu się, dosłownie oczko po oczku ;o) nie zapominając o narzutach ;o) W efekcie widać na zdjęciach błąd ;o) ale sama wyłapałam go zbyt późno, a Dużemu Dziecku wcale nie przeszkadza ;o) więc zostaje ;oP
A ja dzięki opisowi "agad_33&q…

Raz, Dwa, Trzy - Zima patrzy ;o)

Obraz
Raz - bo musiałam(!) nauczyć się brioszki ;o) A skoro ja musiałam, to Sydney ma czapkę ;o) ryc. 1 Zdjęcie, a właściwie rycinę grzyba ze stron Wikipedii zapożyczyć łaskawa byłam ;o) - piszę, bo żeby nie było ;o)  to drugie, porównawcze - to czapka dla lalki, na próbę robiona, brioszką ma się rozumieć, nie grzybem ;o)
***
Dwa - bo Wiesławie zimno było ;o)
Naoglądałam się filmów z Intensywnie Kreatywną, pochłonęłam wiedzę teoretyczną ;o) to i praktykować mi się zachciało ;o) A że Wiesława należy do tych "zmarzłych" i chciałaby nową czapkę i taki "o!" szaliczek-golfik, coby po szyi ciepło było ;o) i jeszcze najlepiej w szaro-czerwonych kolorach...  Oj, przecież to wszystko samo w całość się poukładało ;o) 
Udałam się w wirtualny świat i całkiem "rzeczywiście" nabyłam wzór na czapkę i kominek, włóczki i druty "Hiya-hiya" ;o)...   ...wiedziałam, że te druty są ostre, ale żeby, aż tak? skułam całe palce ;o) Mama mi mówiła: "Chcesz być piękna, to cierp"…

Szara Dominika ;o)

Obraz
Chustę "se" zrobiłam! A co ;o) Włóczkę miałam w wystarczającej ilości, w dwóch kolorach, bo w pierwszej wersji przeznaczona była na poduszki ;o) Ale po pierwsze, była zbyt cienka, po drugie, zbyt miękka i delikatna, a po trzecie "końcepcja" na poduszki uległa zmianie ;o) Za to na chustę się nadawała w sam raz :o) Chusta jest cieplutka, mięciutka,  nie gryzie i jest niesamowicie przytulaśna :o) Muszę przyznać jednak, że gdyby nie chęć wypróbowania "efektu domina", wcale by nie powstała ;o)  ba,  pójdę nawet dalej w wyznaniach ...  przestała mi się podobać i po obrobieniu jej szydełkiem odłożyłam bez przekonania do pudełka na dwa tygodnie ;o) Chusta nabrała "mocy urzędowej" ;o) i wróciła do łask wraz z pomysłem przyozdobienia  jej frędzelkami i kilkoma nitkami zwisającymi ze środka ;o) Teraz jest jak najbardziej "mojsza" ;o))) i ta kudłata poniżej też ;oP


Rękoczyn nr: 15/2018 (196) Dane techniczne : Wzór: Chusta z "Efektem domina" czyli &qu…