poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Moon Flowers dla Pani Oli

Miałam dziergać My Heaven Shawl... niestety skończył źle;) 
Odłożyłam robótkę na "później" :( 
Później znaczy w moim wykonaniu "od nowa", 
bo gdzieś po drodze pomyliłam oczka i musiałam kawałek spruć ;) 
Kawałek przerodził się w, w, w... ech w "nic" ;) 
Sprułam całość i będę zaczynać od początku:(

Ale za to skończyłam Moon Flowers shawlette :D
Druty nr 4
Koraliki ok 90 szt.
Dziergałam włóczką Merino Superwash Campolmi 849, 100% wełną. Cienizna okrutna, ale śliczna :)
Robótka zajęła mi pięć tygodni, ale sama sobie jestem winna ;) 
Nieznajomość języków nie zwalnia od "odpowiedzialności" ;)
Gdybym trzymała się ścisło samego schematu, mój szal byłby chusteczką do nosa ;)
Gdybym poprosiła o pomoc... szal byłby "normalnych rozmiarów" ;)
  Ale ja muszę SAMA ;D No to mam ;)
Rozmiar Moon Flowers shawlette: 260 x 100 cm

A co mi tam ;) Szal jest lekki i ciepły. A że osobiście jestem zadowolona, to znaczy, że "tak ma być" :D
Pani Ola będzie mogła zawinąć się w niego ze trzy razy ;)

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Uszkodzona suczka ;)

Pani Suczka była chora i leżała na łóżeczku, i przyszedł Pan Doktor "Jak się masz pieseczku?"
 "Oj, źle bardzo :( łapiszcze chore i bolące okrutnie" :( 
Musi sunieczka odpoczywać nieprzerwanie, bodzyskać siły... 
cóż, wkrótce się tak stanie ;)
Łypnie maleństwo lewym okiem skromnie... 
trzeba kontrolować poziom użalania się nad istotą cierpiącą ;)
Łapka uszkodzona, ale morda też musi odpoczywać w godnych warunkach, 
na mięciutkiej wełence, wygodnie będzie panience;)

Znałam królika-hipochondryka, ale nie spodziewałam się, że moje suczysko taki cyrk odstawi ;)

***///***

Chusta się robi ;) Cztery tygodnie już się robi ;) i zapowiada się , że jeszcze co najmniej jeden tydzień "się robić będzie", bo koralików kilka mam w nadmiarze ;D