poniedziałek, 23 stycznia 2017

Kameralnie, we dwoje... przy dźwiękach gitary... ;D

Prawie jak Stare Dobre Małżeństwo ;) 
ale...
prawie robi różnicę ;)
podobno ;D
Ja stukam drutami, bez jakiegokolwiek rytmu ;) 
mrucząc pod nosem dziewiarską mantrę ;D
a Małżon Mój Osobisty umila mi? w sumie to nam :) czas wydobywając dźwięki 
z "drewienka" ;D czerpiąc radość z "mania", posiadania i grania :)
zachowując przy tym odrobinę powagi i skupienia na twarzy ;P
Mogłabym złośliwie napisać, że mężczyźni to takie przerośnięte dzieci ale... ;)
...mnie do szczęścia, tak właściwie, to wystarczy trochę włóczki i dwa druciki ;D
Tym razem to nie byle jaka włóczka sprawiła mi tyle radochy, tylko włóczka z przeszłością, włóczka którą zostałam obdarowana :D 
 Mocherki - szary, kremowy i granatowy (na zdjęciu prawie czarny) ;)
 Rude boukle :)
 W koralowym kolorze - anilana (co wynika z benderolki), z napisem "Zorza" ;)
 Kilka kłębków kremowej włóczki :)
 Kłębuszki kolorowych włóczek :)
 "Morze" niebieskiej niteczki :) na "macanta" obstawiam, co najmniej! dodatek wełny :D 
dla porównania ilości, położyłam na niej moteczek moherku :)
Radość, radość!

Oraz anilana w kremowym kolorze :)
ciekawie pakowana i zwijana - nie widziałam jeszcze takiej metody.
 Włóczka zwinięta jest w płatki i warstwowo zapakowana 
w torebki foliowe - jak wata ;)
Takimi cudownościami zostałam obdarowana przez mamę mojej koleżanki, która jakiś czas temu zapałała wielką miłością do włóczek i postanowiła w związku z tym wydziergać sweterek dla synka :) Dzisiaj synek jest dorosłym mężczyzną...

A ja mam włóczki, szczęście ogromne i uśmiech przyklejony do buzi ogromniasty :D...
dobrze, że mam uszy, bo śmiałabym się na okrągło ;P

Tyle radości... :)





Kameralnie, we dwoje... 

przy dźwiękach gitary... 
 dziergam ;D



***
Proszę nie przeszkadzać - odpoczywam ;P 
Peryskopowa ;) 
Znaczy się czujność zachowana ;D


czwartek, 19 stycznia 2017

Bulbasaur - kolejny Pokemon ;)

Znów dałam się podpuścić ;)
tym razem Małżonu Osobistemu ;)


Zdjęcie z internetu :)


Kolejna czapka z rodu Pokemonów ;) 
Na podstawie przerośniętej żaby -  Bulbasaura ;D
Nasz rodzinny znawca pokemonów w nowej czapce :)
 Zdjęcia robiłam "bladym świtem", przed samym wyjściem Bulbasaura do szkoły ;)
Chciałam jeszcze zrobić zdjęcie w kurtce, ale...
nie zdążyłam - usłyszałam tylko klapniecie drzwi wyjściowych ;)

Sesja korytarzowa ;)
 Tym razem czapkę robiłam tylko na drutach :)
 Całkowicie obyło się bez użycia szydełka ;P


***


Moja "Lalunia"* po "spacerku" >:(
Dwie i pół godziny ją czesałam...
A ten przerośnięty rozbawiony paszczur, co wystaje zza mojej suni, wyszedł z nią, na tzw "spacer"... 
na 15 minut!?!


* - nie mylić z mopem ;P




Rękoczyn nr 3/2017 (142)

Dane techniczne:
Wzór: Czapka z Rodu Pokemonów - Bulbasaur ;o)
Włóczka: GAZZAL Baby Cotton, 60% bawełna, 40% akryl, 450m/100g, kolor jasny szmaragd (3426). Całość robiłam podwójną nitką.
Druty nr: 4,5

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Glovesy - salt and pepper ;P

Rękawiczki, dla Małżona Mojego Osobistego, zaczęłam robić 20 stycznia... 
zeszłego roku ;P 
ale po co komu rękawiczki jak mrozu nie było? 
Trafiły więc na listę UFO-ków ;)
Co innego, teraz 5 stycznia, gdy zapowiadają mrozy, wiatry i zamiecie śnieżne, ogłaszając niemalże koniec świata. 
Szkoda mi się chłopiny zrobiło, łapiszcza mu marzną, a "glovesy" - ufoki, po orbicie niebytu dziewiarskigo się błąkają;)
Rękawice, patrząc po datach są wsteczne;)
Może powinnam je robić, zaczynając od palcy?;) 
Albo nawet od palców;)))
 Do wykonania rękawiczek wybrałam włóczkę, moim zdaniem najbardziej praktyczną kolorystycznie;)
Szarym zrobiłam ściągacze i po trzy palce, a melanżem szarości, dłoń i dwa palce:)
To wizja Małżona była;)


Prócz łapawic mężowych, zrobiłam małą próbkę wzoru pieguskowego, pod wpływem IK (klik) ;) z resztek akrylowych;)
 tak małą, że po zszyciu boczków wystarczyło na etui, na maminą komórkę;)



❄⛄❄🎄❄⛄

Nowe "uczesanie" Laluni;)




Rękoczyn nr 2/2017 (141)

Dane techniczne:
Wzór: Glovesy dla Małżona Mojego Osobistego;)
Włóczka: Drops z grupy A, Fabel Uni Colour, 75% wool, 25% polyamide, 205m/50g, kolor szary (200) oraz Fabel Print, 75% wool, 25% polyamide, 205m/50g, kolor szary melanż (905 sól i pieprz). Całość robiłam podwójną nitką.
Druty nr: 4 i 3 na ściągacze.



środa, 4 stycznia 2017

Mewtwo!

To kolejny Pokemon zamieniony w czapkę dla dziecka ;)
Tym razem szczęśliwym posiadaczem jest Piotruś :)

Właściwie to skończyłam robić tą czapeczkę w zeszłym roku, 
bo 31 grudnia o 23:40 ;) ale zaliczę ją jako pierwszą tegoroczną ;)
Zdjęcia trochę przekłamują kolor włóczki, która w rzeczywistości jest bardziej szara, ale jedynym "dobrym" miejscem, należycie oświetlonym wieczorową porą, był korytarz ;P
 Czapka, tak jak i poprzednia (Pikachu), robiona jest od góry :) 
 A ściągacz, 1/1, oczkami przekręconymi :)
 Robiłam podwójną nitką, zużywając w ten sposób prawie do cna,
 dwa moteczki włóczki :)
Oczy kompletnie mi nie wyszły, ale lepiej nie umiem :( 
szydełko to nie moja bajka ;P
Uszy pierwotnie wypchane były wypełniaczem do maskotek ;)
Doszliśmy jednak z Małżonem Moim Osobistym, do wniosku, że Piotruś jest ministrantem, a uszy bardziej wyglądają na diabelskie rogi ;)... 
... to pewne, że  Piotrusiowa mama nie pozwoliłaby dziecku chodzić w tej czapce;)...
wydłubałam więc z "rogów" wypełniacz szydełkiem, przez co nabrały bardziej uszatego (klapniętego), wyglądu ;)

❄❅❆
❄❅❆ ❅ ❄❅❆
Piesek-Dziewczynka w świątecznym kamuflażu ;D



Rękoczyn nr: 1/2017 (140)
Dane techniczne:
Wzór:        Czapka Mewtwo - z Rodu Pokemonów ;D
Włóczka:  DROPS Baby Alpaca Silk, 70% Alpaca, 30% Silk, 50g/167m, kolor szaro-fioletowy (4314), 
                   z grupy włóczek A.
Druty nr: 4