poniedziałek, 29 lutego 2016

BlueMiś :D

Znów całkiem niebiesko będzie ;)
Tym razem za sprawą Szczurka i jego bandy miśków ;)

Zaczęło się bardzo niewinnie, od BlueMisia, który przyleciał do Szczurka z Florydy i został ukochanym pluszakiem, bez którego nigdzie, ale to nigdzie się nie ruszamy ;D 
Właściwie to towarzyszy nam od narodzin Szczurka ;)
***

Drugim, małym i całkiem niebieskim misiem jest Franciszek, który z racji swoich mikro rozmiarów, posiada obrzydliwą cechę "posiewania się" ;) Znika w czarodziejski sposób i pojawia się w równie tajemniczych okolicznościach ;) zwykle wtedy, gdy tracimy nadzieję na jego odnalezienie ;)
Zresztą nikt nie wie jak do nas trafił ;P
***
Stanisław :)
O! Stanisław, to miał różne przeżycia ;) W pewnym okresie swojego życia był nawet Stanisławą, ale zgubił piękną kokardę w grochy i w trakcie renowacji, całkiem przez pomyłkę misiolog przyszył mu piękną, "pomańczarową"muchę ;)))

Marysław jest breloczkiem i mieszka z nami od 4 grudnia 2015 roku - tak, tak, zgadza się to mistrzowskie dzieło wyszło spod paluszków Ashki ;) 
  Marysław jest breloczkiem, ale nie zwisa radośnie przy plecaku ;)
Siedzi sobie przykładnie z innymi miśkami na szafeczce - to poważne towarzystwo wzajemnej adoracji, nie jakieś tam rozrabiaki ;)
***
No i wreszcie ostatni z błękitnej mafii ;)
Andrzesław ;D
 Wydłubał się z włóczki Dolphin Baby, dzięki wpisowi Bevy ;)
Bardzo spodobał mi się pomysł wykorzystania tej mięciusiej włóczki do produkcji misiów ;)
Oczywiście mój misiek poza włóczką, nie ma nic wspólnego z projektami Bevy, bo ona robi to po mistrzowsku, a ja się uczę i robię z wyobraźni ;)
Muszę się wprawiać, bo przede mną jest nie lada wyzwanie. Mam zamówienie Szczurka na... 
Sackboya
... i tak sobie pomyślałam, że włóczka Dolphin Baby, została stworzona właśnie w tym celu ;D
***
Niebieska mafia w komplecie ;)

***
Jak widać, na załączonych obrazkach, niebieski, dolphinowy miś, powstał już jakiś czas temu ;) ale czas jego prezentacji właśnie teraz nastał... 29 lutego ;)))

Za tydzień też będą małe formy twórczości ręcznej;)... Te duże, nadal są w powijakach ;)))





poniedziałek, 22 lutego 2016

Wilk

Powiem Ci, w słowach kilku, 
co myślę o tym wilku:
Gdyby nie był na obrazku, 
zaraz by Cię zjadł... 
głuptasku.
                                         J.Brzechwa
Wilk, to kolejny kaptur, którym udało mi się spełnić jedno malutkie marzenie małej damy ;)
 Można go nosić na "luzie" ;) 
Można związać pod szyją :)
Zdjąć i nosić jako ozdobę ;)
Kapturek dziergałam włóczką Lenja Soft, podwójną nitką.
Ciemniejsze akcenty pojedynczą niteczką Happy.
Różnica w grubości nitek jest widoczna gołym okiem;) ale nie miałam wyboru. Kupienie szarej Happy graniczy z cudem ;) udało mi się kupić dwa ostatnie moteczki, ale i tak okazała się zbyt ciemna. 
Szukałam dalej. 
Znalazłam kolor, ale włóczkę cieńszą, ociupinkę ;)
Z tej cieniutkiej niteczki, pojedynczej, żeby nie było wątpliwości ;) i-cordem wydłubałam sznureczek do wiązania kapturka :)
Żeby uszy były dość sztywne, zrobiłam je szydełkiem nr 3:)
Kaptur w całości, "na plaskacza" :)
   
 I jeszcze szybki rzut oka na kapturek, prezentowany przez moją,
 całkiem nową i bardzo milczącą, modelkę ;)
Jak widać duma tak ją rozpiera, że aż zbladła biedulka ;)

Ta głowa ma jedną koszmarną wadę...nie uśmiecha się :(
"Biała Milcząca Dama"
:)



***

Ale mnie głupie pomysły i poczucie humoru nie opuszczają ;D
i na dowód tego, jako zdjęcie dnia przedstawiam:

Lemuro Naughty Doll i Dyduś ;D
Wrrrr...

Uprzedzam, jeżeli opublikujesz to zdjęcie, to...


... pożrę Twoje ukochane kapcie!


Lalala...
... czy te oczy mogą kłamać?
:D


Dla zaniepokojonych ;) 
U pacjentki znacznego pogorszenia stanu zdrowia psychicznego, nie stwierdzono, 
wszystko "w normie" ;D


Rękoczyn nr: 6/2016 (105)
Dane techniczne:
Wzór: wizja własna ;)
Włóczki: Schachenmayr Lenja Soft, 100% polyester, 25g/85m, kolor szary (01090). YarnArt Happy, 100% micro polyester, 100g/175m, kolor szary (784).
Druty nr: 8.
Szydełko nr: 3



poniedziałek, 15 lutego 2016

Błękitny Praski ;D

Jest błękit paryski, błękit pruski, lapis-lazuli, modry, lazurowy, kobaltowy, błękitny, stalowy i wiele, wiele innych odcieni niebieskiego :)
Ale błękitnego "praskiego" nie ma ;)
A raczej nie było, do tej pory ;)
Teraz będzie, ponieważ mój "błękitny" składa się z kilku(?) odcieni niebieskiego ;) 

Wcale nie jest tak łatwo zdecydować się na "ten" właściwy i najpiękniejszy niebieski - spróbujcie same ;)

"Polazłam" więc pobuszować, między włóczkami, do Sklep-IKu ;) Zdecydowana byłam na włóczkę Elian Nicky, bo mam ją na drutach w postaci ogoniastego i bardzo dobrze mi się nią robi. 
Włóczka posiada delikatny połysk i jest "chłodna" w dotyku ;) 
Nitka nie jest mocno skręcona i zdarza się, że podczas dziergania, uprzejmie się rozwarstwi. 

Ale wracając do koloru ;D
Skoro nie mogłam się zdecydować, to nabyłam po jednym moteczku z koloru ;D
Zaplanowałam sobie, że będzie to "szalony" sweterek, we wszystkich odcieniach "blue" ;D
Więc zaczęłam go dziergać od białego, a skończyłam na czarnym :)
I na tym moje "szaleństwo" się skończyło ;) bo paski są równiutkie, a w identycznych odstępach, oczkami lewymi powtarzane są kolory z poprzednich rzędów ;)
Taaaa... to poszalałam ;D

Za to "odbiłam" sobie na "Denatce", nabywając ją w porywie niepohamowanej "miłości"... i nagłej potrzeby serca ;D
Zakupu dokonałam już po dwóch latach przemyśleń ;D
Nabyłam też głowę, ale o niej innym razem, bo obecnie nie mam czym jej "udekorować" ;)

A oto moja wersja "Denatki";)

... a właściwie 
"Partyzantki" ;D
Różowa kokardka na sweterku czasowo była znacznikiem, wskazującym przód sweterka :)

Skończony Błękitny Praski sweterek :)
Robiony od góry, reglanem, bezszwowo, rękawy wyszły 3/4 albo 7/8, jak komu wygodniej, ściągacze 2/2 oczkami przekręconymi, dekolt wykończony ząbkami ;) Szerokie pasy zrobiłam samymi prawymi oczkami, wąskie paseczki oczkami lewymi.
Użyłam 10 kolorów, ale żadnego motka w całości nie wykorzystałam :)
***
To, że ja chciałam zrobić sobie zdjęcie z najnowszą "przyjaciółką", to zrozumiałe, ale żeby ten mój mały, kudłaty "poćwisz" też? ;D

hihihi
Ach! Zapomniałam napisać, że Partyzantka odziana jest w prawie (dzierga się) tunikę, 
błękitną - tak dla odmiany ;)))  


***
Suseł kanapowy ;D



Rękoczyn nr: 5/2016 (104)
Dane techniczne:
Wzór: z niczego ;)
Włóczka: ze Sklep-IK-u ;) Elian Nicky, 100% akryl, 50g/152m, kupiłam po jednym motku z każdego koloru: biały (208), jasny błękit (2586), szaro-niebieski (231), jasny turkusowy (280), turkusowy (235), ciemny szmaragdowy (132), intensywny niebieski (133), ciemny turkusowy (3812), granatowy (209), czarny (217).
Druty nr: 4 i 3,25 na ściągacze.


poniedziałek, 8 lutego 2016

PanDa? ;D

Jak będzie chciał to PanDa ;D

Pluszowa panda zamieszkała już u Josi, za sprawą takiego jednego Jegomościa ;))) 
a teraz czas na kapturek z kudłatej włóczki ;)
Panda na Josi, czy Josia w pandzie? :)
Włóczka Happy YarnArt sprawdziła się w dzierganiu pluszowych kapturków i coś mi się wydaje, że powstanie ich trochę więcej ;)
Zastanawiam się tylko, czy Josi wystarczy cierpliwości, by pozować do zdjęć ;)))

Biała włóczka jest śliczna, bielusieńka i z połyskiem, zupełnie jak świeżutki śnieg, w mroźny marcowy poranek (o ile ktoś jeszcze pamięta jak to wygląda) ;) 
za to czarny nie zachwyca, mimo połyskujących nitek, jest szaro-matowy, bury ;)
Muszę się przyznać, że dzierganie zwierzątek jest bardzo miłą "odskocznią" od rękawów w czterech sweterkach ;) a zostało mi do skończenia, tak pi x oko, nie całe sześć rękawów (!)
w czym jeden do sprucia :( bo pomyliłam druty i dopiero przy mankiecie się zorientowałam, że coś tu jest "nietak" ;)
Jak nic, to mi wygląda, na syndrom drugiego (?) (szóstego!), rękawa ;D

I jeszcze zdjęcie bez ludzia, ale za to z zajawką "blue" ;D
Ale o tym następnym razem ;)
 Cały kapturek zrobiony jest na drutach nr 9, sznureczek i-cordem, na drutach nr 3, a uszy szydełkami nr 3 i 8. Dwa guziki mają imitować oczy, a pompony - łapy ;)


***

Na koniec, moja czyścioszka, z "letka" potargana, ale za to pachnąca ;)
Dolly'nka "wybudzona" z głębokiego snu ;)



Rękoczyn nr 4/2016 (103)
Dane techniczne:
Wzór: Kaptur - wariacje na temat ;P - nie napiszę, że podstawą jest wzór Heidi May, bo nie ma z nim już wiele wspólnego ;)
Włóczka na kaptur: YarnArt Happy, 100% micro poliester, 100g/175m, kolor biały (770) oraz trochę czarnej Happy (782), na kontrastowy pas. 
Druty nr: 9

Włóczka na sznurek: Elian Nicky, 100% akryl, 50g/152m, kolor biały (208).

Druty skarpetkowe nr: 3 na sznureczek.



poniedziałek, 1 lutego 2016

Zwierz...

Żadnej robótki nie skończyłam, raczej rozgrzebałam nowe ;) a to jest idealna okazja, żeby przedstawić kocura :)

Zwierz jest dziki, Zwierz jest zły, Zwierz ma bardzo ostre kły, że o pazurach nie wspomnę ;)
Zwierz ma siedem lat, jest nieprzyzwoicie ładny i ma koszmarne maniery, a właściwie ich brak ;) 

Przyjechał ze schroniska na "Paluchu", już jakiś czas temu, hmmm... oj, już trochę będzie ;) ale tym razem z "chwaleniem" się nowym członkiem rodziny wolałam poczekać.

Proszę Państwa! Oto Zwierz! we własnej osobie :)
Zwierz na "Paluchowym" posłaniu.
Wprowadził się do Babci, z nastawieniem p.t. 
"Teraz Ja tu będę rządził!"
Babcia, została pogryziona i podrapana, z całą mocą daną kotu ;)
Znosiła to dzielne, ale gdy łaszące się do babcinych  nóg kocisko, po raz kolejny ugryzło Babcię w pogryzioną wcześniej, obolałą i spuchniętą rękę... 
... dostało "po nosie" ;)
Babcia Zwierza spacyfikowała!?! ;)
Zwierz obraził się na Babcię, wskoczył na krzesło i spod obrusu leżącego na stole, obserwował, cały pokój...
Zwierz się obraził i obserwował Babcię, a Babcia dostała "zakaz" zbliżania się do Zwierza, więc też tylko go obserwowała ;)
PAT!
Czekamy!
My czekamy, Babcia czeka, kot czeka...
Przecież wiadomo, że kot po przejściach...
Czekamy!
Każdy ma z tyłu głowy przerażającą myśl - "A co będzie gdy się z Babcią nie dogadają?"
Dzięki Bogu, pacyfikacja, odniosła piorunujący skutek ;)
Hierarchia w stadzie została ustalona! 
Zwierz uznał przywództwo Babci!
"Czytają" te same gazety, "rozwiązują" te same krzyżówki, "jedzą" niemalże z tego samego talerza, śpią w jednym łóżku, razem oglądają TV... czekam tylko, kiedy Babcia zacznie mruczeć i dopominać się, jak Zwierz, drapania pod brodą ;))) 
 Udało się!
 Babcia została przez Zwierza "zaadoptowana" ;)))
Ten mały, śliczny "potwór" pogryzł i podrapał już wszystkich :(
Prócz mnie ;P jak na razie ;)
Tyle tylko, że mnie najpierw, z powodu alergii, urwie tyłek od nadmiernego kichania...  
Kiedyś się do niego wybiorę ;D

Hrabia
Na imię mu...
Hrabia