środa, 31 grudnia 2014

Idzie Nowy Rok...




Czas na ponczo się znalazł ;)

Przód mam już cały. Ponczo robię wg wzoru Saffron by DROPS Design :) Oczywiście musiałam zrobić coś po swojemu ;) więc włóczka, którą dziergam ponczo jest z grupy włóczek "B" a nie "C" ;D 
Karisma Mix (Drops), beżowo-brązowa jasna (nr 55), 100% wełenka, bardzo przyjemna w dzierganiu :)
Wzór ma bąble, których obiecywałam sobie unikać;) 
Oświadczyć mogę jedynie, że z grubszej włóczki robi się je o wiele przyjemniej niż z cienizny ;) 
To tyle, co mam na usprawiedliwienie ;P
 
Przedwczoraj odebrałam przesyłkę :) Żadnej niespodzianki nie było, bo sama sobie zamówiłam... 
...wełenkę Haapsalu na  Aeolian Shawl (Elizabeth Freeman), koraliki miałam na stanie, wzór szala wydrukowałam bardzo dawno temu, zdążył nabrać już mocy urzędowej ;) druty, szydełko i zapał też się znajdą;) 
Jestem gotowa i zamierzam wziąć udział w kolejnym "razemrobieniu" u Intensywnie Kreatywnej :D
Ale to, od nowego roku ;)
a póki co...


... Szampańskiej Zabawy Sylwestrowej 
  i Szczęśliwego Nowego 2015 Roku... 



Płoną sztuczne ognie, płynie muzyka
Idzie nowy rok, stary już umyka
Wiec wznieśmy puchary, tańczmy do rana
Niech los nam nie szczędzi kawioru i szampana.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Wesołych Świąt :D


Śniegu i mrozu nie dowieźli :( 
To pewnie znowu jakiś przekręt na górze;) 
Kalendarz im walnęli, czy co?!? ;D
Że też człowiek-kobieta zawsze musi sam na siebie liczyć ;)
Ale się nadziamałam ;D
Choinka ubrana :) i na akcenty pierniczkowo-dzianinowe również znalazło się na niej miejsce :)  
Szydełkowe dzwoneczki i aniołka dostałam kiedyś, dawno, dawno temu od Cochlei :)
Są piękne i choć mają już kilka lat, to nadal wyglądają jak nowe :)
A czasem to nawet zdarza się, że mali pomocnicy sami "wciągną się" w przedświąteczne przygotowania :)
 Szczurek pięknie ozdobił pierniczki, podczas kursu cukierniczego w "Masali" :) 
Do ozdabiania dzwonków, przyznał się Małżonek Mój Osobisty - ku ogólnej uciesze gawiedzi ;D
Pierniczki nie posiadają otworków na niteczki, więc na choince nie zawisną...
 ... zostaną w całości "pożarte" ;)

Lukrowane guziczki też! ;D


                                      

Zdrowych, Wesołych i Pogodnych 
Świąt Bożego Narodzenia 


Wierzę w to, że uda mi się znaleźć odrobinę czasu na dzierganie poncza ;)
A wiara czyni cuda :D 

Śnieżek, gwiazdek, płatek... ;)

... jak nie ma śniegu w naturze, to zawsze można sobie go zrobić;)

Śnieżek jest z cudownej włóczki, mięciusieńkiej białości, Baby Red Heart (kolor: biel, nr 8500) i włóczki Happy kolor 770 biały
Śnieżek powstał na specjalne zamówienie Pani A. 
W zamówieniu padły słowa: "wzór gwiazdkowy, golf, taki przy szyi, bo ja zmarzluch jestem, 
i najlepiej bez ściągaczy... i żeby taki ciepły i miękki był..." :) 
Ufff... ;)
Udało mi się uniknąć ściągaczy:) Zaczęłam robić śnieżka od szydełkowego łańcuszka, zostawiając sobie furtkę, co do wyboru wykończenia ;) i zaczęłam od razu, od pierwszego rzędu, robić wzór. Ku mojej uciesze dzianina nie zwijała się :D
Robiłam śnieżka na okrągło do wysokości pach, potem rozdzieliłam na pół i dobierałam oczka na końcu każdego rzędu, po 10 o., na rękaw, aż do uzyskania odpowiedniej długości :)  Chciałam je zrobić tak, aby nie było widać łączenia dzianiny, by nie utracić jednolitości wzoru :D Przy czym okazało się, że mankiety również się nie zawijają :) Więc brnęłam dalej ;) Żeby nie zszywać rękawów od spodu, ich drugą część (przód), robiłam dobierając oczka z tylnej części;) 
Namieszałam, ale chodziło mi o to, żeby szycie ograniczone było do minimum;) Więc jedynym miejscem łączenia jest góra rękawów. Problemem też był wybór pomiędzy szyciem "żywych" oczek, a wyraźnym połączeniem łańcuszkiem szydełkowym... tu nastąpiła metoda prób i błędów ;) 
Padło na... żywe oczka :)
Golf zrobiłam ściągaczem 2/2,  dół śnieżka i mankiety obrobiłam szydełkiem :)
Całość prezentuje się tak:
 Zdjęcia wyszły ciemne, bo i w domu ciemno, przez ten brak nastroju zimowo-świąteczno-śniegowego ;)
 Mam nadzieję, że golfik będzie "ciepłoprzytulaśny" ;)
 Dół sweterka.



Dane techniczne rękoczynu nr 51:
- Włóczka Baby Red Heart (kolor: biel, nr 8500) - 12 motków, bo robiłam podwójną nitką:) 
- Włóczka Happy, kolor 770 biały - 1 niecały motek.
- Druty nr 4,5 i 5.
- Szydełko.

Skończyłam przed Bożym Narodzeniem i tylko mam nadzieję, że spodoba się właścicielce ;)
Sweterek na właścicielce, właścicielka w sweterku ;)

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Przecinki ;)

Przecinki, to takie małe "między robótki" ;)
Przecinki tworzą się, gdy mam zastój umysłowy ;) Tym razem zastój polegał, na braku pomysłu, na wrobienie rękawów i na wykończenie "śnieżka" (śnieżka ujawnię po ukończeniu).
***
Kołowiec skończony, się nosi ;) a dosłownie z resztki włóczki, która została ze sweterka wydziergałam sukienkę (Rękoczyn nr 48), dla Sylwii - lalki, którą dostałam od Koleżanki Służbowej:) 
Lalka była w negliżu, musiałam ją w coś ubrać ;) Sukienka jest z resztek włóczki, z kołowca, czapka, buty i bolerko z resztek włóczek z "razemtorbiszcza" :) Czapkę i buciki zrobiłam szydełkiem. 

***
Z mroźnej chusty została mi włóczka. 
Za mało by zrobić kolejną chustę, za dużo, by leżała bezużytecznie ;)
Rok temu zapierałam się "ręcami" i nogami (że o drutach nie wspomnę), przed wykonaniem rękawiczek z jednym palcem ;) A teraz? Ni z tego, ni z owego zdecydowałam się zrobić rękawiczki z pięcioma palcami (Rękoczyn nr 49). Zrobiłam, noszę, są bardzo ciepłe i tylko... zimy brak ;)

Zużyłam na rękawiczki prawie 2 motki Angory Gold Pullu. Robiłam podwójną nitką, drutami nr 4.

***
Podczas lekkich porządków zimowych znalazłam na dnie szafy, szaliczek-golfik, w bardzo zbliżonym kolorze to "sławnego" chaberka ;) Dorobiłam "Szczurkowi" czapeczkę (Rękoczyn nr 50), do kompletu ;)
Olśnienie na wykończenie "śnieżka" spłynęło na mnie już podczas kończenia pierwszej rękawiczki ;)...

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Sweter zwany kołowcem ;)

Mam, mam, mam :) wreszcie go mam ;)
Długo się robił, ten mój kołowiec... w kółko to samo :)  

Choć bardzo podoba mi się letnia, ażurowa wersja tego sweterka ;) to skuszę się chyba na wełnianą, ciepłą odmianę tej części garderoby, damskiej, ozdobnej zresztą ;)
Rękoczyn nr 47 - Dane techniczne:
Wielobarwna włóczka bambusowa, Bamboo Fine BD 4558, bardzo miła dla skóry.
Motek 100g/440m - na mojego kołowca zużyłam 4 motki:) no, prawie cztery, bo z resztki, która została zrobiłam sukienkę dla lalki:)
Druty nr 4.
Marker sztuk 1.
Zaczęłam wg wskazówek Doroty ;)... a potem? potem to już wszystko "na okrągło" ;) 
Rękaw lewy, rękaw prawy :) 
Prawie jak z radiowej trójki "kanał prawy... szszszsz, kanał lewy... sssszzzzz" ;)
Robiłam jak leci, bez celowania w takie same odcienie włóczki, 
uznałam ten aspekt za mało istotny ;) 
A rozszerzane rękawy wyszły "całkiem same" ;)
Ażurek sweterka w lekkim zbliżeniu.
Ażurek z borderkiem.
I parę ujęć kołowca na ludziu;) 
 Trochę brak ostrości tym zdjęciom...
 ... "ludź" to ja, a fotografem było moje dziecię, robiące zdjęcia z pozycji totalnego, patentowanego leniwca ;)... 
Lepiej nie będzie ;)
Choć z drugiej strony patrząc, taka "nieostrość" wygładza ;)
Rozpiętość "skrzydeł" kołowca to 120 cm :)
Próba zawłaszczenia kołowca ;)


Czarny sweter...

... długi i ciepły ;)
Wydziergany z 10 motków włóczki Elian Mimi, 100% acryl, 50g/165m, kolor czarny (217), podwójną nitką, drutami nr 5 - ściągacze i golf, reszta sweterka drutami nr 7:) 
Inspiracją był  sweterek Calvina Kleina;) 
Zaczęłam go robić od ściągacza rękawa... a skończyłam na drugim ściągaczu, 
po przeciwległej stronie ;)
Dół rozciąga się jak chce, bo nie wykończyłam go ściągaczem. Za to golf jest zrobiony dość ściśle. Chciałam uzyskać coś w rodzaju wysokiej stójki.

Wersja "na płasko";)
 Wersja "po zszyciu" :)
Wersja "na właścicielu" ;)


Sweterek w pozycji pionowej zachowuje się jakby wiedział co to jest grawitacja 
i uprzejmie dąży do celu ;) 
Musiałam po bokach, wzdłuż szwów wszyć gumki, 
żeby ograniczyć radosne rozwlekanie się dzianinki;)
 Lekkie zbliżenie ;)
Nieskromnie napiszę, że osobiście jestem zadowolona z rękoczynu (nr 46)
dziecko wbiło się w sweterek i kategorycznie odmówiło zdjęcia go z siebie:D